Przed Lechem Poznań kolejny niezwykle ważny wieczór w europejskich pucharach. W czwartek Kolejorz rozegra rewanżowe spotkanie III rundy eliminacji Ligi Europy z KI Klaksvik. Poznaniacy jadą na Wyspy Owcze z jednobramkową zaliczką, ale trudno mówić o spokojnej sytuacji. Tym bardziej że trener Niels Frederiksen nie będzie mógł skorzystać z dwóch ważnych zawodników.
Pierwsze spotkanie na stadionie przy Bułgarskiej zakończyło się zwycięstwem Lecha 1:0. Długo jednak nie było powodów do zachwytu. Mistrzowie Polski mieli przewagę w posiadaniu piłki i liczbie sytuacji, ale przez większość meczu nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę rywali. Ostatecznie trzy punkty uratował Yannick Agnero, który w 81. minucie zdobył jedynego gola spotkania.
Statystyki również pokazują przewagę Kolejorza. Lech miał 67 procent posiadania piłki, oddał sześć celnych strzałów przy jednym po stronie Klaksviku i wywalczył pięć rzutów rożnych. Problemem pozostawała jednak skuteczność oraz sposób, w jaki poznaniacy przekuwali przewagę w realne zagrożenie.
Dwóch zawodników wypada z kadry meczowej
Przed rewanżem sytuacja kadrowa Lecha skomplikowała się jeszcze bardziej. Na Wyspy Owcze nie polecą Yannick Agnero oraz Terry Yegbe. Powodem są problemy wizowe związane z ich pracą w Polsce, obaj zawodnicy przebywają obecnie w Afryce i nie będą mogli dołączyć do zespołu na czas.
Jedna bramka przewagi to za mało na spokojny wieczór
Lech ma przed sobą dokładnie taki mecz, w którym nie może pozwolić sobie na lekceważenie przeciwnika. 1:0 daje przewagę, ale jednocześnie oznacza, że jeden gol Klaksviku całkowicie wyrówna rywalizację.
Dodatkowym czynnikiem będzie atmosfera i warunki panujące na Wyspach Owczych. Klaksvik u siebie będzie chciał od początku narzucić swoje warunki i wykorzystać każdą okazję, aby odrobić straty. Dla Lecha kluczowe będzie więc nie tylko zdobycie bramki, ale przede wszystkim kontrolowanie spotkania i niedopuszczenie do sytuacji, w której gospodarze przejmą inicjatywę.
Kolejorz ma jednak argumenty po swojej stronie. W pierwszym meczu udowodnił, że potrafi zdominować rywala pod względem posiadania i liczby sytuacji. Teraz musi zrobić kolejny krok, przekuć przewagę w skuteczność.
Kolejny europejski test
Czwartkowe spotkanie będzie dla Lecha również kolejnym sprawdzianem po bolesnym odpadnięciu z eliminacji Ligi Mistrzów z Aarhusem. Po tamtym rozczarowaniu poznaniacy musieli szybko się pozbierać i kontynuować walkę o europejską jesień. Zwycięstwo nad Klaksvikiem w pierwszym meczu było pierwszym krokiem, ale awans nadal nie jest przesądzony.
Gdzie oglądać mecz?
Rewanżowe spotkanie KÍ Klaksvík – Lech Poznań będzie można obejrzeć na żywo w telewizji oraz online. Mecz rozpocznie się w czwartek, 13 sierpnia o godz. 19:30 czasu polskiego.
Transmisja:
- TVP Sport
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz