Marcel Łubik o „nieoficjalnym” debiucie w Wiśle Kraków: Wiem, jaka to jest moc!

Marcel Łubik o „nieoficjalnym” debiucie w Wiśle Kraków: Wiem, jaka to jest moc!

Sobotni mecz jubileuszowy z okazji 120-lecia powstania Wisły Kraków, rozegrany z walijską drużyną Wrexham AFC, był dla Marcela Łubika pierwszym występem na stadionie przy ul. Reymonta przed blisko 23-tysięczną publicznością.

Marcel Łubik może być zadowolony ze swojego występu

Były bramkarz Górnika Zabrze rozpoczął spotkanie w wyjściowym składzie. W 65. minucie, w ramach serii kilku jednoczesnych roszad, młodzieżowego reprezentanta Polski zastąpił dotychczasowy numer „1” z zeszłego sezonu – Patryk Letkiewicz. Sam Łubik nie miał zbyt wiele pracy, ponieważ goście stworzyli niewiele sytuacji, które mogłyby poważnie zagrozić jego bramce. Występ 22-letniego golkipera pochodzącego z Nowogardu można więc ocenić jako poprawny.

Po zakończeniu spotkania bramkarz Wisły Kraków w rozmowie z dziennikarzami podzielił się swoimi odczuciami. Zapytany o to, na ile procent ocenia obecną współpracę z linią obrony „Białej Gwiazdy”, odpowiedział:

Nie wiem, czy określiłbym to w procentach, ale na pewno z meczu na mecz gra się coraz lepiej. Myślę, że bardzo dobrze się rozumiemy, więc ta współpraca układa się świetnie, choć oczywiście zawsze może być jeszcze lepiej.

Zadałem również Łubikowi pytanie o dyspozycję Wrexham AFC – drużyny, która w zeszłym sezonie była o krok od gry w barażach o awans do Premier League. 22-latek skomentował to następująco:

Wiemy, że to ich pierwszy mecz, więc trudno jednoznacznie ocenić ich jakość. Są po prostu dopiero na etapie pierwszego tygodnia przygotowań. My natomiast chcieliśmy wejść na wyższą intensywność i zrobić kolejny krok w kontekście przygotowań do Ekstraklasy. Myślę, że to nam się udało.

Na koniec Marcel Łubik został zapytany o to, jak czuł się, grając przed 23-tysięczną publicznością podczas swojego nieoficjalnego debiutu na stadionie Wisły.

Przed taką publicznością gra się bardzo przyjemnie. Oczywiście znam kibiców Wisły i wiem, jaką mają moc, dlatego występowanie tutaj to dla mnie czysta przyjemność.

 

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *