Jarosław Królewski przed meczem z Wrexhamem w wywiadzie dla Canal+ zażartował z frekwencji na stadionie Cracovii, porównując ją do tysięcy kibiców wspierających Wisłę Kraków podczas ostatnich spotkań. Mateusz Klich szybko odpowiedział na słowa Prezesa Białej Gwiazdy.
Właściciel Wisły Kraków, znany z ostrych i bezpośrednich wypowiedzi, podczas studia meczowego przed jubileuszowym spotkaniem z okazji 120-lecia istnienia krakowskiego klubu powiedział:
Natomiast historycznie również patrzymy na tę frekwencję, o której pan wspomniał. Mieliśmy tutaj AS Monaco 4,5 tysiąca widzów, Napoli 16 tysięcy widzów, dwukrotnie FC Sevillę, z którą teraz gra Cracovia, 6,5 tysiąca widzów. Cracovia ma teraz chyba sześć tysięcy sprzedanych biletów, więc 23 tysiące widzów dzisiaj, to jest absolutnie top tego, co udało nam się zrobić
Jarosław Królewski po raz kolejny odniósł się do różnicy w skali jubileuszowych obchodów Wisły Kraków i Cracovii. Prezes Wisły uważa, że wydarzenia organizowane przez jego klub mają znacznie większy rozmach niż te przygotowane przez lokalnego rywala. Jednym z punktów obchodów 120-lecia Cracovii będzie lipcowy mecz z Sevillą.
W ostatniej kampanii Biała Gwiazda niemal w każdej kolejce zapełniała stadion do ostatniego miejsca. Jedną z przyczyn tak dużego zainteresowania była z pewnością świetna forma Wisły Kraków na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Cracovia natomiast nie mogła zaliczyć poprzedniego sezonu do udanych jeszcze w ostatniej kolejce miała matematyczne szanse na spadek z PKO BP Ekstraklasy. Słabsze wyniki przełożyły się na mniejszą frekwencję podczas ligowych zmagań i mniejsze zainteresowanie niż u odwiecznego rywala z Reymonta.
Na reakcję Mateusza Klicha w mediach społecznościowych nie trzeba było długo czekać. Były reprezentant Polski odpowiedział krótko i nie pozostawił dłużny Prezesowi: „Może teraz będą pensje na czas”.
Moze teraz beda pensje na czas 😅
— Mateusz Klich blue_tick (@Cli5hy) July 11, 2026
Pomocnik nawiązał do problemów finansowych, które w ostatnich latach mogły doprowadzić Wisłę Kraków do upadku. Kilka lat temu Biała Gwiazda zmagała się z trudnościami w regularnym wypłacaniu zawodnikom pensji. Mateusz Klich w ten sposób wbił szpilkę właścicielowi krakowskiego klubu.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz