W sobotnie popołudnie w Sercu Łodzi swój ostatni mecz w tym sezonie Ekstraklasy rozegrają Widzew Łódź oraz Piast Gliwice. Dla obu drużyn to spotkanie jest kluczowe w kontekście walki o utrzymanie.
Gospodarze, aktualnie zajmujący 15 miejsce w ligowej tabeli, mają jeden punkt przewagi nad strefą spadkową. W ostatniej kolejce drużyna trenera Vukovića nie podołała zespołowi z Kielc przegrywając 1:0. Porażka na wyjeździe sprawiła, że dla Łodzian to kolejny już w tym sezonie mecz ,,o wszystko”. Trener Vuković, który w przeszłości prowadził drużynę z Gliwic mówi o sobotnim spotkaniu tak:
Znaczenie tego spotkania jest najważniejsze i uważam, że spycha jakiekolwiek inne aspekty na dalszy tor.
W meczu z Piastem zabraknie m.in. kontuzjowanego Lukasa Leragera czy Emila Kornviga, który jest zawieszony za kartki.
Brak Emila jest dla nas utrudnieniem, ale według mnie jesteśmy na takim poziomie, że możemy utworzyć taką jedenastką, jaką byśmy chcieli – mówi trener Łodzian.
Po drugiej stronie boiska mamy Piast Gliwice Daniela Myśliwca. Drużyna z Gliwic od początku kwietnia wygrała zaledwie jedno spotkanie (z Arką na własnym stadionie). Piastunki zajmują w tabeli 13 miejsce i mają dwa punkty przewagi nad 15 Widzewem. Gliwiczanie w przypadku porażki w Łodzi i jednoczesnych zwycięstwach Lechii i Cracovii może nie utrzymać się w Ekstraklasie.
Piłkarscy bogowie chcieli takiego scenariusza, żebym w ostatnim meczu jechał do Łodzi, walcząc o osiągnięcie naszego celu – mówi przed meczem Daniel Myśliwiec.
Ciężko wskazać głównego faworyta tego spotkania. Z jednej strony mamy Widzew, który na swoim boisku nie przegrał żadnego z sześciu ostatnich spotkań (cztery wygrane i dwa remisy), a z drugiej Piast, który ma problemy ze znalezieniem stabilnej formy. Za zespołem z Łodzi przemawia również bilans meczów bezpośrednich. Dwa poprzednie sezony to cztery zwycięstwa Widzewa i ani jednego Piasta. Ostatnia wygrana drużyny z Gliwic to wrzesień 2023 roku (3:2 na własnym boisku).
Pierwszy gwizdek wszystkich meczów 34 kolejki Ekstraklasy w sobotę o godzinie 17.30.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz