Dokładnie półtora roku temu zakończyła się przygoda Camerona Borthwicka-Jacksona ze Śląskiem Wrocław. Od tamtego czasu, kariera Anglika to równia pochyła, ale dziś wydarzyło się coś niespodziewanego.
Cameron Borthwick-Jackson to wychowanek Manchesteru United, który w pierwszym zespole ,,Czerwonych Diabłów” wystąpił czternaście razy. Głównie z tego powodu, jego przenosiny do Śląska Wrocław uznawane były za hit transferowy. Na Dolnym Śląsku, 28-latek jednak zawiódł – i to po całej linii. Dla pierwszej drużyny trójkolorowych, lewy obrońca zagrał jedynie trzy razy, zbierając słabe recenzje.
Po odejściu z klubu (latem 2024 roku), jego kariera stanęła pod znakiem zapytania. Borthwick-Jackson długo nie mógł znaleźć sobie klubu. Aż do szóstego stycznia tego roku, gdy lewy obrońca podpisał kontrakt z grającym na szóstym poziomie rozgrywkowym w Anglii Macclesfield. Jeszcze tego samego dnia, zawodnik zadebiutował w nowym klubie, a dziś dostał kolejną szansę – tym razem przeciwko Crystal Palace.
Kopciuszek pokonał Crystal Palace. Ekstraklasowy akcent w tle.
Mało kto spodziewał się, że zespół byłego gracza Śląska Wrocław ma jakiekolwiek szanse z drużyną z angielskiej elity. A jednak! Macclesfield niespodziewanie wygrało 2:1 i awansowało do 1/16 finału FA Cup. Sam Borthwick-Jackson miał niewielki wkład w ten sukces – angielski piłkarz, zameldował się na murawie w 79. minucie. Sam klub w swoich social mediach określił to zwycięstwo jako mityczną ,,wygraną Dawida z Goliatem” – ciężko się z tym nie zgodzić!
Krótka historia 28-latka pokazuje, że sytuacja w piłce nożnej zmienia się jak w kalejdoskopie. Raz jesteś na wozie, a raz pod wozem!
IT’S DAVID WHO BEAT GOLIATH ????????
AGAINST ALL ODDS ????
FT – Macclesfield FC 2-1 Crystal Palace pic.twitter.com/cTj1rmy7zJ
— Macclesfield FC (C) (@thesilkmen) January 10, 2026
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz