W piątkowy wieczór Lechia Gdańsk podejmowała na własnym stadionie Cracovię, która jest obecnie bardzo bliska wywalczenia awansu do europejskich pucharów.
W wyjściowym składzie Lechii znalazło się jedynie dwóch Polaków – Tomasz Wójtowicz oraz Kacper Sezonienko. Od pierwszej minuty na boisku pojawili się także Alex Paulsen, Matúš Vojko, Aleksandar Ćirković, Ivan Zhelizko, Rifet Kapić, Camilo Mena oraz lider klasyfikacji strzelców Ekstraklasy – Tomáš Bobček.
W drużynie z Krakowa Polaków było więcej, bo aż pięciu: Sebastian Madejski, Oskar Wójcik, Mateusz Klich, Karol Knap i Mateusz Praszelik. Oprócz nich w barwach Pasów wystąpili również Brahim Traoré, Boško Šutalo, Amir Al-Ammari, Pau Sans, Martin Minchev oraz Ajdin Hasić. Warto dodać, że w Cracovii zadebiutował 18-letni Mateusz Tabisz – wychowanek krakowskiego klubu.
Pierwszą groźną akcję stworzyła Cracovia. Pau Sans znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak jego strzał skutecznie obronił Alex Paulsen. Dwie minuty później po dośrodkowaniu Karol Knap uderzał nad bramką strzeżoną przez nowozelandzkiego golkipera.
W 20. minucie Lechia objęła prowadzenie. Kapitan gospodarzy Rifet Kapić oddał strzał na bramkę Sebastiana Madejskiego, a piłka po rykoszecie od Oskara Wójcika zmyliła bramkarza Pasów i wpadła do siatki.
W 35. minucie mogło być już 2:0, jednak Tomáš Bobček w niecodzienny dla siebie sposób zmarnował dośrodkowanie jednego z kolegów i nawet nie trafił w piłkę.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Karol Knap sfaulował Camilo Menę i obejrzał drugą żółtą kartkę, w konsekwencji opuszczając boisko. Od tego momentu Cracovia musiała grać w osłabieniu. Pasy mogły szybko zapłacić za to najwyższą cenę, ponieważ Lechia była bardzo bliska podwyższenia prowadzenia, jednak świetną interwencją popisał się Madejski.
Po przerwie przez pierwszy kwadrans niewiele się działo. Przełom nastąpił w 61. minucie, gdy sędzia podyktował rzut karny dla Cracovii. Tomáš Bobček kopnął w głowę Brahima Traoré i został ukarany żółtą kartką. Do jedenastki podszedł Ajdin Hasić, który pewnym strzałem doprowadził do wyrównania.
Remis nie zadowalał jednak Biało-Zielonych. W 85. minucie ponownie świetnie interweniował bramkarz Cracovii, a chwilę później doskonałej okazji nie wykorzystał Dawid Kurminowski.
W ostatniej akcji meczu Gdańskie Lwy po raz kolejny były bardzo bliskie zwycięstwa, jednak Sebastian Madejski popisał się interwencją meczu – a być może nawet całej kolejki. Bramkarz Pasów wyrósł na jednego z najlepszych zawodników tego spotkania. Chwilę później sędzia Tomasz Kwiatkowski zakończył mecz, który ostatecznie zakończył się remisem 1:1.
Lechia Gdańsk zajmuje obecnie 10. miejsce w tabeli z dorobkiem 24 punktów. Gdyby nie pięć straconych punktów po rzutach karnych, gdańszczanie plasowaliby się w czołowej siódemce. Cracovia jest aktualnie na 5. miejscu z 31 punktami, co może dać grę w europejskich pucharach, jeśli Puchar Polski zdobędzie drużyna z TOP 4 Ekstraklasy.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz