Szczere wyznanie Rafała Wolsztyńskiego, rozpaliło internet do czerwoności. Zawodnik Sandecji Nowy Sącz oznajmił, że klub ma wobec niego zaległości finansowe! Na odpowiedź drugoligowca nie trzeba było długo czekać.
Zimowa przerwa w rozgrywkach, dla klubu z województwa małopolskiego miała być spokojna. Drugoligowiec znajduje się na dwunastej lokacie (punkt przewagi nad strefą spadkową), więc musiał wzmocnić kadrę. Nie należy mylić tego z rewolucją kadrową, bo na taką w Nowym Sączu się nie zanosiło – i wciąż nie zanosi. Upragnioną (po latach zawirowań) równowagę, zrujnował jednak sam nowosądecki klub, który odesłał do popularnego „klubu kokosa” Rafała Wolsztyńskiego.
Powód tej decyzji jest nieznany. W minionej rundzie 31-latek był kluczowym ogniwem drużyny. Co więcej, Rafał Wolsztyński jest jednym z architektów powrotu biało-czarnych na szczebel centralny. Przypomnijmy – w minionym sezonie zdobył on dwadzieścia pięć goli i zanotował osiem asyst.
Rafał Wolsztyński celebruję bramkę w meczu z Wartą Poznań. Zdjęcie: Sandecja Nowy Sącz.
Choć głosy o takim stanie rzeczy pojawiały się od dłuższego czasu, to dopiero teraz ustosunkował się do nich sam zainteresowany. „Bolesne jest nie otrzymywanie wynagrodzenia na czas, gdy obok cała drużyna je otrzymuje i może zabrać rodzinę na obiad, a dzieci na lody. Bardzo mi smutno, jeżeli, ktokolwiek jest w takiej sytuacji. To przykre” – napisał na platformie „X” napastnik. Też miałem wstrzymane pensje, kolejny zawodnik również. Było to z premedytacją, żeby szybciej „zmotywować” nas do podjęcia decyzji. Gdyby nie rodzina i chęć zostawienia tego cyrku za sobą, pewnie dalej biegałbym po ulicy między autami” – oznajmił Michał Rutkowski, który biało-czarne barwy reprezentował w latach 2023-2026.
Na odpowiedź klubu nie trzeba było długo czekać. Wczesnym popołudniem, na oficjalnej stronie drugoligowca ukazało się oświadczenie. Jego treść przytaczamy poniżej:
„W nawiązaniu do wczorajszych postów Rafała Wolsztyńskiego w serwisach społecznościowych pragniemy poinformować, iż jego publikacje nie polegały na prawdzie. Zawodnik doręczył Klubowi faktury za swoje wynagrodzenie za grudzień 2025 r. i styczeń 2026 r. dopiero w dniu 13 lutego 2026 r. Klub, zatem nie miał prawnej możliwości wcześniejszej zapłaty wynagrodzenia. Niezwłocznie po otrzymaniu . Faktur klub opłacił zawodnikowi część jego wynagrodzenia.
Pragniemy przypomnieć, że na mocy kontraktu zawodnik nie posiada tylko praw, ale ma też obowiązki względem Klubu, które zostały naruszone. Zawodnik swoimi postami naruszył zobowiązania kontraktowe i Klub nie pozostawi tej sprawy bez reakcji. Z dniem 19.02 Klub wszczął formalne postępowanie przeciwko Panu Wolsztyńskiemu, które może zakończyć się wyrokiem Piłkarskiego Sądu Polubownego PZPN i zobowiązaniem go do zapłaty określonej kary umownej oraz zobowiązaniem do zapłaty sumy pieniężnej na wskazany przez Klub cel społeczny, jak również może doprowadzić do rozwiązania kontraktu z winy zawodnika oraz nałożenia na zawodnika kar dyscyplinarnych przez odpowiednie organy PZPN.
Liczymy jednak, że zawodnik ograniczy swoją oszczerczą aktywność medialną względem Klubu i rozpocznie produktywne rozmowy z Klubem bezpośrednio w siedzibie Klubu, a nie za pośrednictwem portali społecznościowych. W przeciwnym wypadku Klub będzie musiał podjąć wszelkie kroki prawne, mające na celu ochronę dobrego imienia Klubu oraz egzekucję wszelkich obowiązków kontraktowych zawodnika.
Taka sama sytuacja odnosi się do Michała Rutkowskiego, który naruszył swoje zobowiązania do zachowania poufności, co również spotkało się z reakcją klubu” – czytamy.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz