Widzew Łódź w meczu szesnastej kolejki Ekstraklasy przegrał z Koroną Kielce. Dla Łodzian to już czwarty ligowy mecz z rzędu bez zwycięstwa. Po wczorajszym spotkaniu z kieleckim zespołem, głos zabrał trener ekipy z Łodzi. Igor Jovićević podkreślił, że jego zespół znajduje się aktualnie w bardzo słabym położeniu.
Mimo ogromnych pieniędzy włożonych w transfery, Widzew Łódź po szesnastu kolejkach Ekstraklasy znajduje się na czternastym miejscu. Sytuacji nie poprawiła, a wręcz pogorszyła wczorajsza porażka RTS-u z Koroną Kielce (1:3), która jest już czwartym z rzędu meczem Łodzian bez kompletu punktów. Po meczu z ekipą z województwa świętokrzyskiego głos zabrali – trener, Igor Jovićević i kapitan, Mateusz Żyro.
Szkoleniowiec Widzewa: Musimy zaakceptować krytykę.
,,To jest bardzo trudny moment. Słyszeliśmy reakcję kibiców i trudno się im dziwić. Życie testuje to, z jakiego materiału jesteśmy zrobieni. Trzeba pozostać spokojnym. To był bardzo duży cios, bo dobrze zaczęliśmy to spotkanie, tak samo jak drugą połowę. Mieliśmy momenty, ale daliśmy rywalowi za łatwo wykorzystać jego sytuacje. Trzeci gol i czerwona kartka nas zabiły. Musimy zaakceptować krytykę kibiców, pozostać jednością i pracować, żeby to zmienić.” – powiedział ewidentnie podłamany wynikiem Jovićević.
Chorwat zaapelował w stronę kibiców, by mimo kiepskiej gry i słabych rezultatów dalej fanatycznie wspierali drużynę: Takie mecze to cios w naszą pewność siebie. Jeśli pokazujemy nasze możliwości na treningu, a nie prezentujemy ich podczas meczu, to kwestia głowy. Rozumiem rozgoryczenie. To jest dla mnie zrozumiałe, ale apeluję o wsparcie. Co ważne, w drugiej połowie niedzielnego meczu, najbardziej zagorzali fanatycy klubu z Piłsudskiego 138 nie prowadzili dopingu. To protest spowodowany tragicznymi wynikami, mimo wyłożenia na transfery grubych pieniędzy ze strony właścicieli.
Szkoleniowiec popadł w samokrytykę – ,,Póki co nie jestem wystarczająco dobry w tym momencie. Muszę być lepszy, by znaleźć rozwiązanie dla tej drużyny.” – powiedział Jovićević. Tak zaś 51-latek podsumował stricte boiskowe wydarzenia – ,,Przeciwnicy również mieli swoje momenty i korzystał z nich bardzo łatwo, zabijając nas trzecim golem. Czerwona kartka to był właściwie koniec. Do tego momentu byliśmy bliscy remisu. Pozostaje nam pracować dalej.”.
Mateusz Żyro: Możemy zmienić naszą sytuację.
Więcej optymizmu niż od trenera płynęło od kapitana – Mateusza Żyry. 27-latek w taki sposób oceniał sytuację Widzewa – ,,Zostały trzy spotkania, w tym jedno pucharowe. Tylko wygrywając mecze możemy zmienić naszą sytuację, która nie jest łatwa. Od jutra musimy zasuwać jeszcze mocniej. Trudno powiedzieć coś mądrego. W imieniu drużyny mogę tylko przeprosić kibiców, bo dla nas to też nie jest łatwy moment.”.
Tak jak powiedział Żyro, Widzewowi do końca roku zostały trzy spotkania. 28 listopada o 18:00, Łodzianie zagrają w Gliwicach z Piastem. Kilka dni później (2 grudnia) ekipa z Łodzi zmierzy się w ramach 1/4 Pucharu Polski z Pogonią Szczecin. Podopieczni Jovićevicia rok zaś zakończą meczem domowym przeciwko Zagłębiu Lubin.
Jacek Zieliński: Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa.
Z kronikarskiego obowiązku przytoczę jeszcze wypowiedź sternika Korony – Jacka Zielińskiego: Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa, bo przyszło w odpowiednim dla nas momencie. Byliśmy po pięciu meczach bez wygranej i chociaż gra nie wyglądała najgorzej, to efekty były znikome. Dlatego ten mecz był tak ważny. Zdobyliśmy trzy punkty zasłużenie i na pewno dadzą nam one dużego kopa przed następnymi spotkaniami w tej rundzie. Piętnaście minut po przerwie trochę oddaliśmy pole, ale wróciliśmy do ustawień fabrycznych i potem już w pełni kontrolowaliśmy zawody.
Dzięki wczorajszemu zwycięstwu, Korona Kielce awansowała na piąte miejsce w tabeli. W przyszły weekend, Kielczanie zagrają na własnym stadionie z Cracovią.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz