W piątek selekcjoner reprezentacji Haiti – Sébastien Migné, ogłosił 26-osobową kadrę, która pojedzie na Mistrzostwa Świata 2026. W tym gronie brakuje jednak jednego doświadczonego gracza, który jeszcze parę lat temu był filarem narodowej drużyny.
Guerrier nie pojedzie na MŚ 2026
Tym zawodnikiem jest Wilde-Donald Guerrier – haitański lewy obrońca, obecnie reprezentujący barwy drugoligowego Hutnika Kraków, a w przeszłości gracz innych krakowskich klubów: Wisły Kraków oraz Wieczystej Kraków. Guerrier miał okazję wystąpić w barwach narodowych aż 59 razy, strzelając w nich 10 goli. Co ciekawe, miesiąc temu w wywiadzie dla portalu Weszlo.com 37-letni Haitańczyk wyznał, że sztab reprezentacji prosił go o linki do meczów Hutnika, po czym ocenił, iż prezentowany przez niego poziom jest zadowalający. Sam zawodnik mówił wtedy:
Z selekcjonerem nadal jesteśmy w kontakcie. Ostatnio rozmawiałem również z Monique André, która pełni funkcję przewodniczącej komitetu normalizacyjnego haitańskiej federacji, o którym ci opowiadałem. Akurat wróciłem ze Stanów Zjednoczonych i pytała mnie, jak tam moja sytuacja, czy już wróciłem do treningów.
Sztab reprezentacji poprosił mnie o linki do meczów Hutnika. Wysłałem im i powiedzieli, że to wcale nie jest zły poziom. Nawet nie są tym zaskoczeni, bo Polska im się kojarzy z silną grą, nawet na drugim i trzecim poziomie, bo Polacy są jak maszyny. Wyleczyłem kontuzję lewej stopy i wierzę, że mam jeszcze szansę na powrót do reprezentacji – powiedział następująco wtedy 37-letni piłkarz.
OFFICIEL ! Voici la liste des 26 joueurs sélectionnés pour disputer la Coupe du Monde 2026 avec Haïti ! 🇭🇹 pic.twitter.com/LtEEFHDJvu
— Caleb Jephte Pierre (@Caleb_Jephte) May 15, 2026
W obecnym sezonie Guerrier rozegrał dla Hutnika Kraków 13 spotkań na poziomie Betclic 2. Ligi, zdobywając jedną bramkę i notując jedną asystę. Okazało się to jednak niewystarczające, by francuski trener – Sébastien Migné, dał mu szansę na pożegnanie się z kadrą podczas tego wielkiego i historycznego dla Haiti turnieju. W grupie C Haiti zmierzy się z Brazylią, Marokiem i Szkocją. Swoje mecze grupowe rozegra w Stanach Zjednoczonych na obiektach Gillette Stadium w Foxborough, Lincoln Financial Field w Filadelfii oraz Mercedes-Benz Stadium w Atlancie.
Dla narodu, którego kraj w większości kontrolowany jest przez gangi przestępcze, a od tragicznego trzęsienia ziemi z 2010 roku pogrążony pozostaje w ogromnym kryzysie humanitarnym i głodzie, ten awans ma wymiar symboliczny. Według danych ONZ do końca 2025 roku z powodu katastrofalnej sytuacji życiowej około 12% populacji Haiti (1,45 mln osób) musiało opuścić swoje domy. Dodatkowo państwo od 2021 roku nie ma prezydenta, ponieważ urzędujący wówczas szef państwa – Jovenel Moïse, został zamordowany. Od tamtego momentu kraj paraliżuje kryzys polityczny i gospodarczy, a jedyną odskocznią od brutalnej codzienności, strzelanin i walk ulicznych jest właśnie pierwszy od 52 lat występ reprezentacji na mundialu.
Z powodu napiętej sytuacji politycznej i braku bezpieczeństwa drużyna z Karaibów nie może rozgrywać meczów przed własną publicznością. Sam selekcjoner z piłkarzami kontaktował się głównie zdalnie, a spotkania w roli gospodarza Haiti zmuszone było rozgrywać po sąsiedzku – na Arubie lub Curaçao. Przed tą reprezentacją stoi ogromna szansa, by w niezwykle trudnej grupie pokazać się z jak najlepszej strony i odegrać rolę turniejowego Kopciuszka. Sam Guerrier zapewne z wielką radością i dumą będzie śledził przed telewizorem w Krakowie amerykańskie starcia swojej ukochanej drużyny narodowej.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.






Dodaj komentarz