Wisła gości Widzew, czyli starcie wicelidera ze spadkowiczem.

Wisła gości Widzew, czyli starcie wicelidera ze spadkowiczem.

W sobotę 14 lutego Wisła Płock podejmie u siebie Widzew Łódź. Obie drużyny w poprzedniej kolejce poniosły porażkę i są zdeterminowane, by wrócić na zwycięską ścieżkę. W szczególności Widzew, który na zwycięstwo czeka od listopada ubiegłego roku.

 

Przed walentynkowym spotkaniem obie drużyny są w tabeli na zupełnie przeciwległych biegunach. Wisła po fenomenalnej rundzie jesiennej jest wiceliderem. Widzew natomiast, po wydaniu 15 milionów euro na transfery okupuje przedostatnie miejsce w tabeli przegrywając w tej rundzie z GKS-em i Jagiellonią.

 

Wisła Płock przegrała w poniedziałek dopiero po raz trzeci w tym sezonie i pierwszy od września, kiedy to zespół z Płocka odniósł porażkę u siebie z Jagiellonią 0:1. Nafciarze, którzy jeszcze do niedawna byli liderem Ekstraklasy, przegrali w Gliwicach z rozpędzonym Piastem trenera Myśliwca. Płocczanie mając przewagę własnego boiska w tym sezonie są praktycznie nie do zatrzymania. U siebie, w 11 meczach tego sezonu przegrali zaledwie raz, wygrali siedem spotkań i trzy razy zremisowali.  Wiślacy imponowali defensywą, w obecnym sezonie w rozgrywkach ligowych ani razu nie stracili więcej niż jednej bramki. Sprzedaż Andriasa Edmundssona może sprawić, że w dalszej części sezonu drużyna trenera Misiury może mieć problem z podtrzymaniem dobrej defensywnej passy, ale ,,Nafciarze” to dalej zespół bardzo dobrze ułożony taktycznie.

 

– Wierzę, że będziemy w stanie ich pokonać, ale czeka nas naprawdę bardzo trudne spotkanie. Obie drużyny będą zdeterminowane – powiedział trener Mariusz Misiura.

 

Widzew Łódź, który przeprowadził ogromne, jak na polskie realia, transfery w zimowym okienku, póki co szuka jeszcze wygranej. Porażki z Jagiellonią i GKS-em Katowice i przedostatnie miejsce w tabeli nie napawają optymizmem przed spotkaniem ze świetnie funkcjonującą w tym sezonie Wisłą. Brak zwycięstwa w sobotnim spotkaniu może postawić trenera Jovicevića w bardzo trudnej sytuacji. Zaledwie jedna wygrana w ostatnich ośmiu spotkaniach i miejsce w strefie spadkowej mogą okazać się brzemienne w skutkach. Widzew jest w ogromnym kryzysie, wydane pieniądze nie przełożyły się jeszcze na punkty w tabeli. Drużyna z Łodzi potrzebuje zwycięstwa jak tlenu, ale w Płocku może być o to bardzo trudno. Igor Jovicević, trzeci już trener Widzewa w tym sezonie, mówi, że potrzeba czasu, by odwrócić obecną sytuację klubu.

 

– Moja drużyna jest w stanie odwrócić tę sytuację. Ciężko na to pracujemy. Wierzę w ten zespół, bo ma dużo jakości i potrzebuje tylko czasu, chociaż wiem, że w piłce nie zawsze się go dostaje. Jestem optymistą przed meczem. Chcemy wygrać dla kibiców – oznajmił trener Widzewa.

 

Wisła jest niepodważalnym faworytem, nawet mimo porażki w ostatniej kolejce. Obie drużyny będą zdeterminowane, by wygrać i podnieść się po porażce z zeszłego tygodnia. Pierwszy gwizdek wybrzmi w Płocku o godzinie 20.15, arbitrem spotkania będzie Patryk Gryckiewicz.

 

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *