Wisła Kraków jedną nogą w Ekstraklasie?

Wisła Kraków jedną nogą w Ekstraklasie?

Wisła Kraków, po niedzielnej zwycięskiej batalii ze Stalą Rzeszów, zaliczyła pierwsze od miesiąca 3 punkty i jedną nogą weszła do Ekstraklasy. Radość kibiców i piłkarzy jest jak najbardziej zasadna i szczera, jednak to zwycięstwo jeszcze nie potwierdziło jeszcze awansu…

Na ten moment Wisła Kraków zajmuje pozycję lidera Betclic 1 Ligi mając na koncie 62 punkty. Za nią jest Śląsk Wrocław (57pk.) oraz zespół, który w kontekście walki o awans interesuje nas najbardziej, czyli Wieczysta Kraków Wojciecha Kwietnia, gromadząca jak dotąd 53 oczka.

Taka sytuacja jest praktycznie idealna dla Krakowskiej Wisły, ponieważ jej piłkarze mają nadal wszystko w swoich rękach i nie muszą się oglądać na rywali.

Co zatem musiałoby się wydarzyć, aby Wisła do Ekstraklasy bezpośrednio nie awansowała?

Brak awansu Wisły nastąpić może wyłącznie w przypadku splotu kilku bardzo złych dla Krakowian wydarzeń. Po pierwsze, Wisła musiałaby przez ostatnie trzy kolejki nie zdobyć ani jednego punktu. Już remis daje bowiem Białej Gwieździe awans, czego dowodzi prosta matematyka. Z tym jednym dodatkowym punktem na koncie Wisła miałaby 63 punkty, co jest już dorobkiem nieosiągalnym dla trzeciego zespołu czyli dla Wieczystej (53+9=62 przy założeniu, że Wieczysta wygra wszystko do końca rundy). Czyli pierwszym warunkiem koniecznym niepowodzenia misji „awans” w tym sezonie jest przegranie wszystkich trzech meczów przez zespół Mariusza Jopa.

Drugim założeniem koniecznym, jeśli chodzi o zmianę w czołówce, jest wcześniej wspomniane 9 punktów w 3 meczach w zespole Wieczystej. A nie będzie to zapewne łatwe zadanie, bo ostatnie trzy kolejki dla zespołu z Chałupnika to spotkania z Miedzią Legnica, Stalą Rzeszów oraz Chrobrym Głogów.

Trzecim i chyba najtrudniejszym zadaniem zespołu Kazimierza Moskala, jeśli chodzi o bezpośredni awans, jest przebicie liczby bramek zdobytych przez Wisłę. Obydwa spotkania bezpośrednie tych drużyn zakończyły się remisem 1:1, zatem o miejscu w tabeli w przypadku równej liczby punktów obydwu drużyn, decydował będzie właśnie bilans bramkowy. Na ten moment Biała Gwiazda ma bilans +35, czyli aż o 15 goli lepszy od Wieczystej. Zakładając, że Wisła każde swoje spotkanie przegra jedną bramką, to przewagę bramkową Wisły pomniejszymy o 3 oczka, do poziomu +12 względem Wieczystej. Oznacza to, że Wieczysta swoje spotkania musi wygrać ze  średnią 4 bramek różnicy na mecz. Jest to praktycznie nierealne do wykonania, tym niemniej matematycznie nadal możliwe. Oczywiście Wisła może przegrywać w większym wymiarze, aczkolwiek nadal scenariusz odrobienia różnicy bramkowej przez Wieczystą jest mało prawdopodobny.

Podsumowując, Wisła jest już praktycznie w Ekstraklasie i wygląda na to, że nic im już realnie w końcówce tego sezonu nie zagrozi. Wszystkie rozważane powyżej „ewentualności i gdybania” w teorii mogą nastąpić, ale w boiskowych realiach są praktycznie niemożliwe. 

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *