Akademia Widzewa – przyszłość młodzieży w dobie wielkich transferów

Akademia Widzewa – przyszłość młodzieży w dobie wielkich transferów

Szerokim strumieniem wydawane są środki pieniężne na wzmocnienia przed rundą wiosenną przy Piłsudskiego 138 w Łodzi. Włodarze Widzewa wydali już w zimowym okienku transferowym ponad 11 mln euro i co ciekawe nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, gdyż według doniesień w mediach społecznościowych na miejscu w Łodzi ma być już reprezentant Polski – Przemysław Wiśniewski, który ma parafować nowy kontrakt z czterokrotnym mistrzem naszego kraju.

Kiedy nowy właściciel RTS – u – Robert Dobrzycki płaci kolejne miliony euro za następnego zawodnika, kibiców w tym również i mnie może nurtować jedno pytanie – Czy w obecnej strategii Widzewa jest jeszcze miejsce w kadrze pierwszego zespołu mierzonego pieniężną wartością finansową na wychowanków akademii oraz młodzież często zdolną, często utalentowaną, ale potrzebującej dużo czasu oraz odpowiedniej infrastruktury treningowej. O ile o ośrodek szkoleniowy możemy być spokojni, gdyż ten budowany w Bukowcu ma być do dyspozycji Akademii oraz pierwszego zespołu Widzewa pod koniec bieżącego roku, tak na czas do wprowadzania młodych do pierwszej kadry na obecną chwilę raczej nie ma miejsca.
Sam Robert Dobrzycki w jednym z wywiadów wyznał, iż na ten moment interesuje go jedynie jakość i efekt sportowy na tu i teraz. Stąd ogromne kwoty za zawodników, którzy mają być gotowym produktem do grania.

Co ciekawe, w Widzewie nie ma jakichś wielkich tradycji związanych z wychowankami klubu i szkleniem młodzieży. Cofając się pamięcią wstecz i analizując trochę klubowej historii dojdziemy do wniosku, że wychowankowie łódzkiego Widzewa nigdy nie byli traktowani priorytetowo. Zawodników, których klub sam wyszkolił, a oni stali ważnymi postaciami pierwszego zespołu można policzyć na palcach jednej ręki.
W Widzewie Roberta Dobrzyckiego sytuacją młodych zawodników wydaje się być podobna, a z chwilą i każdym, nadchodzącym, nowym transferem do klubu wizja debiutu młodzieżowca znacznie się oddala.

Klub wydaje się, więc budować odrębną politykę odnośnie rezerw klubowych, ich funkcjonowania i działalności. Kadra „dwójki” występująca na poziomie trzeciej ligi zbudowana jest na zawodnikach z doświadczeniem ligowym jak Mateusz Michalski, Daniel Tanżyna, czy powracający po latach Sebastian Zieleniecki, uzupełniona utalentowaną młodzieżą między innymi Igorem Buszem czy Danielem Gryzio.
Ideą działalności Akademii ma być, więc mocna drużyna rezerw będąca oknem wystawowym dla wyszkolonej i grającej w niej młodzieży, którą będzie można sprzedać do innych klubów grających na poziomie centralnym za namacalne zyski finansowe.

Miejmy nadzieję, że powstający nowy Widzew Training Center w Bukowcu, który ma być siedzibą rezerw oraz pierwszej drużyny w dużym stopniu przyczyni się do takiej sytuacji, że za jakiś czas ktoś ze szkolonej w widzewskiej Akademii młodzieży zawita do pierwszego zespołu czerwono biało-czerwonych, a sam klub po burzliwej budowie stabilności kadrowej oraz sportowej chętnie będzie promował młode polskie nazwiska, tworząc wokół siebie jako – miejmy nadzieję wielkiego klubu również wielką kuźnię talentów.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *