W ramach 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy piąta w tabeli Pogoń podejmie w Szczecinie szóstą Koronę Kielce. Oba zespoły chcą po przerwie reprezentacyjnej dopisać do swojego dorobku trzy punkty.
Nie próżnowali podczas przerwy
W czasie rozgrywania meczów Ligi Narodów zespoły rozgrywały spotkania kontrolne. Pogoń Szczecin mierzyła się z włoskim Udinese i zremisowała 1:1. Gola dla Portowców strzelił Jan Biegański. Mecz miał również charakter charytatywny, a jego głównym celem było wsparcie Roberta Dymkowskiego – legendy Pogoni Szczecin, który toczy walkę z nieuleczalną chorobą.
Korona Kielce natomiast mierzyła się z rywalem z Ekstraklasy, którym była Legia Warszawa. Wojskowi pewnie pokonali kielczan 5:1. Jedyną bramkę dla Złocisto-Krwistych w tym meczu zdobył Mariusz Stępiński, który nawet w nieoficjalnej grze ma patent na zespół ze stolicy. Spotkanie rozegrano w Legia Training Center w Książenicach.
Pogoń lubi grać u siebie z Koroną
Portowcy mierzyli się przed własną publicznością ze Scyzorami piętnaście razy. Spośród tych rywalizacji Złocisto-Krwiści wygrali tylko raz. Pozostałe mecze kończyły się dziewięcioma triumfami Pogoni i pięcioma podziałami punktów. W sezonie, w którym Korona zdobyła Szczecin, spadła ona do 1. Ligi. Bohaterem drużyny z województwa świętokrzyskiego był wówczas Matej Pućko. Słoweniec w 50. minucie strzelił jedyną bramkę w tym meczu, zapewniając trzy punkty ekipie z Kielc.
Po powrocie Koroniarzy na najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce wygrali oni ze szczecinianami tylko raz. Zwycięstwo miało miejsce w poprzednim sezonie, kiedy to na EXBUD Arenie, po golu Dawida Błanika, Portowcy ulegli gospodarzom 0:1. Pozostałe spotkania kończyły się po myśli Pogoni, a szczególnie te rozgrywane w Szczecinie. Korona od momentu powrotu do Ekstraklasy czterokrotnie odwiedzała Stadion im. Floriana Krygiera i udało jej się tam tylko raz zremisować – w sezonie 2022/23, za kadencji Kamila Kuzery. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0. Pozostałe trzy rywalizacje to triumfy Granatowo-Bordowych.
Znakomita wyjazdowa seria Korony
Podopieczni Jacka Zielińskiego w tym sezonie imponują formą na stadionach rywali. Wliczając do statystyki mecz Pucharu Polski, Koroniarze z pięciu spotkań w delegacji wygrali aż cztery. Rozpoczęli od porażki 0:1 w 1. kolejce w Białymstoku. Od 25 lipca nikt nie pokonał ich, gdy był gospodarzem. Swoją serię kielczanie rozpoczęli od meczu ligowego w Łodzi, gdzie pokonali Widzew 2:1 po dublecie Morgana Fassbendera. Potem Korona przywoziła komplet punktów z Płocka (2:0) i Wrocławia (2:1), a po drodze jeszcze raz pokonała Widzewiaków na ich stadionie (1:0), ale już w ramach rozgrywek pucharowych.
Na własnym stadionie Złocisto-Krwiści radzą sobie słabo w porównaniu z formą w delegacjach. Wygrali zaledwie jeden mecz – z Rakowem Częstochowa. Zespół ze stolicy województwa świętokrzyskiego stoi przed olbrzymią szansą, by przedłużyć wybitną wyjazdową passę. Z drugiej strony czeka na niego Pogoń, która ma patent na mecze z kielczanami.
Spotkanie zapowiada się bardzo interesująco – zwycięzca, w przypadku straty punktów przez Wisłę Kraków, może zająć miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach.
Pierwszy gwizdek meczu w Szczecinie, na Stadionie im. Floriana Krygiera, w niedzielę o 17:30. Transmisja na Canal+ Sport 3 oraz TVP Sport.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.








Dodaj komentarz