Bruk-Bet w kryzysie. Trener: Chcieliśmy zagrać lepiej.

Bruk-Bet w kryzysie. Trener: Chcieliśmy zagrać lepiej.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza to jedyna drużyna, która w bieżącym roku nie wygrała. Dziś, ,,Słoniki” przegrały z Lechem Poznań, tracąc trzy bramki w ciągu czterech minut. ,,Chcieliśmy zagrać zdecydowanie lepiej, ale na tle przeciwnika, to nam się nie udało” – powiedział po spotkaniu Marcin Brosz. 

 

Słonie są jedyną drużyną, która w obecnym roku nie zaznała smaku zwycięstwa. W siedmiu dotychczasowych spotkaniach, podopieczni Marcina Brosza zanotowali trzy remisy i cztery porażki. Dziś, Niecieczanie dołożyli kolejną porażkę, zwiększając swoją stratę nad bezpieczną strefą. Na ten moment, to już osiem oczek. Jeśli Bruk-Bet szybko nie znajdzie antidotum na słabe wyniki, relegacja do pierwszej ligi będzie nieunikniona.

 

Wróćmy do meczu z Lechem Poznań. W jego trakcie, czerwona latarnia ligi miała dobre momenty, jednak sromotnie przegrała. Słonie oddały pięć strzałów celnych (cztery mniej od Kolejorza), miały niewielkie posiadanie piłki (trzydzieści procent). To wystarczyło, by zdobyć bramkę. Szkoda tylko, że gospodarze strzelili ich o trzy więcej… Na domiar złego, czerwoną kartkę otrzymał kluczowy zawodnik, Krzysztof Kubica. Bruk-Bet nie tylko dotkliwie przegrał, ale i osłabił się przed kolejnym, bardzo ważnym meczem z Piastem Gliwice. 

 

 

Słoniki przegrywają. Trener: Przegrana boli.

Po zakończonym spotkaniu, głos zabrał trener, Marcin Brosz. ,,Żeby coś uzyskać, trzeba coś tworzyć. Oczekuję tego od siebie i mojego zespołu. Razem, wspólnie próbujemy coś zbudować, a w pierwszej połowie nie było podstaw – to boli. Trzeba podejmować rękawicę, próbować, walczyć, starać się, bo piłka to nie tylko umiejętności. Zaangażowanie i poświęcenie, jak często podkreślam, musi nas cechować, a tego brakowało. Drugą połowę zaczęliśmy lepiej, wymienialiśmy po trzy, cztery podania, zaczęliśmy wygrywać pojedynki w bocznych sektorach, dobrze czytaliśmy zawodników z Poznania. Nasza bramka była konsekwencją tego, jak pracowaliśmy i to ogromnie mnie cieszy” – powiedział.

 

,,Brakowało nam zmiany strony. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie jest to proste, bo Lech Poznań bardzo dobrze zamyka w bocznych sektorach, ale każda zmiana strony mogła dać nam szansę na otwarcie. Tego nam zabrakło” – dodał 55-latek.

 

,,Pracuje się po to, żeby grać przy takiej publiczności, przy takiej atmosferze, z takim zespołem, który w ostatnim czasie wszedł na bardzo wysoki poziom. Granie przeciwko niemu, to sama przyjemność. Z perspektywy szatni i wszystkich nas, którzy tworzą Bruk-Bet, to ciężkie wyzwanie – wiadomo, że ono nas boli. Ale z drugiej strony, życie sportowe mnie nauczyło szacunku i pokory. Trudno nam się rywalizuje z klubami, które są budowane przez dłuższy okres czasu, które mają doświadczenie w Europejskich Pucharach, nie tylko na polskim podwórku. Przegrana boli, ale musimy wyciągać wnioski, które z perspektywy czasu będą dobre dla klubu” – zakończył Brosz.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *