Drugi mecz 25 kolejki Ekstraklasy rozpocznie się już dziś o 20:30 w Radomiu. Spotkanie Radomiaka z Legią zapowiada się niezwykle ciekawie, przede wszystkim ze względu na debiut Kiko Ramireza w roli pierwszego trenera gospodarzy.
Nowa-stara twarz
Po odejściu Goncalo Feio z klubu, jego miejsce zajął dotychczasowy asystent Portugalczyka, Kiko Ramirez. 55-letni Hiszpan oficjalnie stanowisko szkoleniowca objął zaledwie trzy dni temu, mimo to z drużyną zdążył poznać się już dosyć dobrze przez ostatnie 4 miesiące.
Sam szkoleniowiec zapytany o to jak drużyna zareagowała na odejście jednego trenera i objęcie posady przez drugiego odpowiedział:
„Na szczęście mamy bardzo zjednoczoną szatnię pełną profesjonalistów, którzy patrzą już w przyszłość i wiedzą, że mają bardzo ważny mecz przed sobą.”
Pierwszy trening pod okiem trenera Kiko Ramíreza! ⚽🔥 pic.twitter.com/b3X5PBboJ4
— Radomiak Radom (@Radomiak_Radom) March 11, 2026
Według nowego trenera atmosfera w klubie i szatni jest spokojna. Przez całą konferencję Hiszpan podkreślał pełny profesjonalizm wszystkich swoich podopiecznych. Jednocześnie swoimi wypowiedziami tonował nastroje i zapewniał, że wszyscy skupieni są na najbliższym spotkaniu. Niezależnie od zmian na ławce trenerskiej i wszelkich problemów Radomiaka, z całą pewnością jest tam dużo spokojniej niż u ich najbliższego rywala.
Nadzieja w stolicy
Pomimo ostatniego jednobramkowego zwycięstwa nad Cracovią, stołeczna drużyna nadal zajmuje miejsce w strefie spadkowej. Kibiców Legii pewnym optymizmem może napawać seria ostatnich pięciu spotkań bez porażki. Jeżeli „Wojskowym” uda się utrzymać rozpęd i wygrać na wyjeździe najpewniej wyjdą ze strefy spadkowej.
Na to też liczy szkoleniowiec CWKS-u Marek Papszun, który na przedmeczowej konferencji podsumował sytuację klubu w ligowej tabeli w ten sposób:
„Kolejek jest jeszcze dziesięć, trzydzieści punktów do zdobycia. Ścisk jest duży. To wszystko mocno się tasuje. Jedna drużyna wygra, druga traci punkty. My musimy patrzeć na siebie. Jeżeli będziemy punktowali, to wyjdziemy z tej strefy spadkowej. Patrząc na ten nieobliczalny sezon nie wiemy, co tak naprawdę może się wydarzyć. Skupiamy się tylko na sobie, aby jak najlepiej przygotować się do kolejnego spotkania. Musimy zdobyć trzy punkty.”
W Legii wszyscy liczą na podtrzymanie dobrej passy, w Radomiaku z pewnością wszyscy trzymają kciuki za udany debiut szkoleniowca. To połączenie zapowiada naprawdę ciekawe starcie w meczu przyjaźni, które rozpocznie się w Radomiu już o godzinie 20:30.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.






Dodaj komentarz