Derby zawiodły. Dwóch rannych po bezbramkowym remisie w Gliwicach.

Derby na remis z dwoma rannymi.

W derbowym starciu Piasta Gliwice z GKS-em Katowice padł bezbramkowy remis 0:0. Choć Piast walczy o utrzymanie, a GKS Katowice o puchary to spotkanie nie przyniosło większych emocji. Obie drużyny stworzyły sobie po kilka sytuacji, ale ciężko powiedzieć, żeby dążyły za wszelką cenę do zwycięstwa.

Składy

Piast Gliwice zagrał w następującym składzie:

Dominik Holec- Filip Borowski, Juande Rivas, Igor Drapiński, Jakub Lewicki- Jason Lokilo (67′ Oskar Leśniak), Patryk Dziczek (kapitan), Grzegorz Tomasiewicz, Hugo Vallejo (78′ Leandro Sanca)- Quentin Boisgard (85′ Andreas Katsantonis) i Jorge Felix (67′ Gierman Barkowskij).

Trenerem był Polak: Daniel Myśliwiec.

Ławka rezerwowych:

Karol Szymański, Jakub Czerwiński, Adrian Dalmau, Oliwier Maziarz, Tomasz Mokwa, Szczepan Mucha, Ema Twumasi i Ivan Lima.

GKS Katowice zagrał w następującym składzie:

Rafał Strączek- Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych (kapitan), Marius Olsen- Erik Jirka (56′ Mateusz Wdowiak), Sebastian Milewski, Mateusz Kowalczyk (85′ Damian Rasak), Marcin Wasielewski- Ema Marković (85′ Marcel Wędrychowski), Ilja Szkurin (88′ Jakub Kokosiński) i Bartosz Nowak.

Trenerem był Polak: Rafał Górak.

Ławka rezerwowych:

Dawid Kudła, Marten Kuusk, Adrian Błąd, Grzegorz Rogala, Kacper Łukasiak i Konrad Gruszkowski.

Mecz sędziował: Damian Sylwestrzak.

Przebieg meczu

W 9. minucie Tomasiewicz zagrywa do wychodzącego na czystą pozycję Boisgarda, ale Milewski przeciął wślizgiem to podanie. W 11. pierwszy strzał w meczu, po rzucie rożnym Dziczek uderzył z 6. metra głową niecelnie. Piast zaczął przeważać. W 20. minucie Lokilo uderzył mocno z 17. metra, Strączek rzucił się i odbił piłkę, Boisgard z 5. metra dobijał, mając przed sobą tylko bramkarza, ale Strączek złapał piłkę. W 26. minucie Milewski wślizgiem zablokował mocny strzał z 15. metra Dziczka. W 26. minucie Boisgard uderzył z 14. metra obok bramki. W 28. centro strzał Lewickiego złapany przez Strączka. W 31. minucie Tomasiewicz podał do będącego na czystej pozycji Vallejo, ale ten nie zdołał przyjąć piłki, a ta opuściła boisko. W 34. minucie Holec złapał centro strzał Wasielewskiego. W 39. minucie niestety przerwano mecz z powodu słabej widoczności w wyniku oprawy kibiców gospodarzy. W 44. minucie Marković po przejściu linii środkowej próbował przelobować wysuniętego Holca, ale ten złapał piłkę. Sędzia przedłużył I połowę o 4 minuty.  W 45+4. minucie Tomasiewicz uderzył z 17. metra z woleja, ale piłka przeszła tuż nad bramką. 

Po I połowie mieliśmy bezbramkowy remis 0:0. Piast miał zdecydowaną przewagę, ale mało sytuacji. Zawodnicy GKS-u Katowice bardzo rzadko podchodzili pod pole karne Piasta, a bramkarz Holec był prawie bezrobotny.

Od początku II połowy Piast zaatakował. W 51. minucie Boisgard wpakował piłkę do bramki, ale sędzia jej nie uznał, gdyż chwilę wcześniej Rivas dogrywający głową był na pozycji spalonej. W 56. minucie Mateusz Wdowiak zmienił Jirkę. W 62. minucie Marković oddaje z 19. metra pierwszy strzał GKS-u Katowice w tym meczu, mocne uderzenie z trudem Holec odbił na rzut rożny. W 63. minucie po tym stałym fragmencie gry Wdowiak uderza nad poprzeczką. W 67. minucie podwójna zmiana w drużynie Piasta: Oskar Leśmiak za Lokilo i Gierman Barkowskij za Felixa. Mecz w II połowie się wyrównał. W 73. minucie blisko gola byli piłkarze GKS-u Katowice: najpierw Holec odbił strzał głową Jędrycha, następnie z najbliższej odległości Holec odbił uderzenie Szkurina, a następnie Kowalczyk uderzył niecelnie. W 75. minucie Nowak wpakował piłkę do bramki, ale po interwencji VAR sędzia jej nie uznał, gdyż Szkurin zagrał piłkę ręką. GKS Katowice zaczął naciskać. W 78. minucie Leandro Sanca zmienił Vallejo. W 85. minucie zmiany w obu zespołach: w GKS-ie Katowice: Marcel Wędrychowski za Markovicia i Damian Rasak za Kowalczyka, a w Piaście Andreas Katsantonis za Boisgarda. W 88. minucie Jakub Kokosiński zmienił Szkurina. W 89. minucie Holec z najbliższej odległości złapał strzał Milewskiego. Sędzia do II połowy dorzucił 6 minut. W 90+2. minucie Katsantonis oddał niecelny strzał z  pola karnego. W 90+4. minucie Wasielewski dostał żółtą kartkę. W 90+7. za faul wślizgiem żółtą kartkę zobaczył Tomasiewicz (nie zagra z Rakowem). Bramek w meczu nie zobaczyliśmy:

Piast Gliwice- GKS Katowice 0:0.

Statystyki meczu:

  1. Posiadanie piłki: 56%:44% dla Piasta;
  2. Strzały: 18:8 dla Piasta;
  3. Strzały celne: 4:3 dla GKS-u Katowice;
  4. Strzały niecelne: 6:2 dla Piasta;
  5. Strzały zablokowane: 9:2 dla Piasta;
  6. Rzuty rożne: 4:3 dla Piasta;
  7. Żółte kartki: 2:1 dla Piasta;
  8. Niebezpieczne ataki: 61:26 dla Piasta;
  9. Faule: 14:13 dla Piasta;
  10. Spalone: 3:0 dla Piasta;
  11. Rzuty z autu: 18:10 dla Piasta;
  12. Podania: 470:301 dla Piasta.

Podsumowanie meczu

Można śmiało powiedzieć, że derby zawiodły. Nie było widać, żeby oba zespoły o coś walczyły. Raczej spokojny mecz, o czym świadczy fakt, że sędzia pokazał 3 żółte kartki: 1 w 88. minucie, a pozostałe długo po 90. minucie. Wprawdzie po razie obaj bramkarze wyjmowali piłkę z bramki, ale obu goli sędzia słusznie nie uznał. Sytuacji nie brakowało, ale było ich bardzo mało. Piast wprawdzie miał przewagę w statystykach, ale nie przełożyło się to na jakąś dużą ilość sytuacji. W I połowie dominował Piast, a bramkarz Holec był właściwie bezrobotny. W II połowie z czasem zaczęli przeważać goście. Oni również jednak nie potrafili wbić gola. W przekroju całego meczu 1:0 dla Piasta nikogo by nie krzywdziło (GKS Katowice nie miało takiej przewagi w II połowie jak Piast w I), ale Gliwiczanie mogą mieć pretensje przede wszystkim tylko do siebie. Drużyna walcząca o utrzymanie i bardzo potrzebująca  punktów nie potrafiła przełożyć sytuacji na efekt bramkowy. Goście mają okazję po ponad 20 latach wrócić do europejskich pucharów, ale na boisku nie było widać, żeby chcieli z tej szansy skorzystać.  Oba zespoły są na pozycjach pozwalających zrealizować ten cel, ale grę muszą poprawić w 2 ostatnich kolejkach.

W 33. kolejce Piast zagra u siebie z Rakowem Częstochowa, a GKS Katowice podejmie na własnym stadionie Jagiellonię Białystok.

 

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *