Dwa gole nie wystarczyły. Polonia Bytom remisuje z czerwoną latarnią pierwszej ligi.

Dwa gole nie wystarczyły. Polonia Bytom remisuje z czerwoną latarnią pierwszej ligi.

Gole Jakuba Araka i Oliwiera Kwiatkowskiego nie wystarczyły, by Polonia Bytom zdołała wygrać z Górnikiem Łęczna. Zielono-czarni postawili się faworytowi ze Śląska i powiększyli swój dorobek punktowy o kolejne ,,oczko”.

 

Polonia Bytom stanęła dziś przed szansą awansu na drugie miejsce w tabeli Betclic 1. Ligi. By tak się stało, rozpędzeni czterema zwycięstwami z rzędu Bytomianie, musieliby wygrać z ostatnim w stawce Górnikiem Łęczna.

 

,,Królowa Śląska” nie zagrała jednak tak, jakby oczekiwali tego kibice i ze starcia przeciwko osiemnastemu Górnikowi wyniosła jedynie punkt (2:2). To znaczny regres w porównaniu do ostatniego meczu na linii Polonia-Górnik, które Bytomianie wygrali aż 3:0. By nie było jednak tak pesymistycznie, warto zauważyć, że ekipa z Dolnego Śląska zwiększyła dziś swoją serię meczów bez porażki do pięciu starć. Choć każdy w Bytomiu wolałby podtrzymanie serii samych zwycięstw, lepszy rydz, niż nic. 

 

Polonia – Górnik: Czerwona latarnia urwała punkt Polonii.

W mecz lepiej weszli gospodarze, ale na prowadzenie za sprawą bramki Pawła Jaroszyńskiego. 31-latek popisał się ładnym strzałem głową, który z perspektywy bramkarza był praktycznie nie do obrony.

Mimo przewagi, Polonia na przerwę schodziła z jednobramkową stratą. Na drugą część spotkania, piłkarze z Bytomia wyszli jednak zupełnie odmienieni. Trener Łukasz Tomczyk zdecydował się na trzy zmiany, które w pewnym stopniu odmieniły losy rywalizacji. W 51. minucie, wprowadzony z ławki Oliwier Wojciechowski wyrównał losy rywalizacji. Co ciekawe, bramka została zdobyta bezpośrednio z rzutu rożnego.

Kilkanaście minut później Bytomianie wyszli na prowadzenie. Dziewiątą bramkę w tym sezonie zdobył Jakub Arak. Nie trudno zauważyć, że 31-letni napastnik przeżywa ostatnimi czasy renesans formy. Prowadzenie Polonii potrwało jednak zaledwie dziewięć minut. W 79. minucie, po trafieniu Kamila Orlika Łęcznianom udało się doprowadzić do upragnionego wyrównania. Zielono-czarni po zdobyciu gola ograniczyli się do niskiej defensywy i kontr. Zważywszy na słabą jakościowo defensywę ekipy z Lubelszczyzny, to dość ryzykowna strategia. Tym razem jednak zdała ona egzamin. 

Górnicy wywieźli z Bytomia cenny punkt. Choć, sytuacja łęczyńskiego klubu wciąż jest fatalna, po meczach takich jak ten, widać światełko w tunelu. Zielono-czarni pokazali, że są w stanie udanie rywalizować z każdym pierwszoligowym zespołem. Szkoda tylko, że podopieczni Daniela Ruska pokazali to dopiero w osiemnastej kolejce!

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *