Rafał Gikiewicz swojego debiutu w Zagłębiu Lubin z pewnością nie będzie mógł zaliczyć do udanych. 38-latek popełnił ogromny błąd, który zdecydował o porażce ,,Miedziowych” w meczu Pucharu Polski z Widzewem, w którym golkiper do niedawna występował. Cóż za pechowy zbieg okoliczności!
Widzew – Zagłębie: Pech Gikiewicza, szczęście Widzewa. Łodzianie w 1/8 finału Pucharu Polski!
Widzew Łódź przez 112 minut bezbramkowo remisował z Zagłębiem Lubin. Mecz nie porywał i wszystko wskazywało na to, że o jego losach zadecyduje seria rzutów karnych. To właśnie wtedy cały na biało do gry wszedł Rafał Gikiewicz. 38-letni bramkarz popełnił straszny błąd, który finalnie rozstrzygnął wynik meczu. Z resztą, zobaczcie sami!
CO ZROBIŁ RAFAŁ GIKIEWICZ⁉️
Widzew pokonał 1:0 Zagłębie w 1/16 finału finału @PZPNPuchar. pic.twitter.com/YhLZCbNv0r
— TVP SPORT (@sport_tvppl) October 29, 2025
Jak widać, Gikiewicz źle obliczył siłę strzału zawodnika Widzewa. Golkiper chciał złapać piłkę do popularnego ,,koszyczka”, lecz futbolówka wymknęła mu się z rąk i nieznacznie przekroczyła linię bramkową. I nie, tego błędu nie popełnił junior, t doświadczony, 38-letni zawodnik z przeszłością w Bundeslidze. Finalnie gol został zaliczony Bartłomiejowi Pawłowskiemu, który powoli wraca do pierwszego składu RTS-u po kontuzji zerwanych więzadeł krzyżowych.
A Gikiewicz? 38-latek szansę na rehabilitacje będzie miał już w tą niedzielę, gdy jego Zagłębie w Krakowie zmierzy się z Cracovią. Liczymy, że ,,Giki” szybko wróci do formy i będzie pewnym punktem ,,Miedziowych”!
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.






Dodaj komentarz