GKS Tychy sięgnął po doświadczonego napastnika z Ekstraklasy

GKS Tychy sięgnął po doświadczonego napastnika z Ekstraklasy

Runda jesienna, delikatnie mówiąc, nie była udana do podopiecznych trenera Łukasza Piszczka. Tyszanie obecnie zajmują szesnaste miejsce i do piętnastego Znicza Pruszków tracą cztery punkty. Poszukując pomocy GKS wzmocnił się już dwukrotnie sprowadzając na półroczne wypożyczenie Bartłomieja Barańskiego i Piotra Krawczyka, którego kontrakt z ekstraklasową Wisłą Płock został rozwiązany za porozumieniem stron.

Krawczyk w obecnym sezonie nie przebił się do zespołu Wisły i wystąpił wyłącznie w trzech spotkaniach w pierwszej drużynie, lecz w rezerwach Nafciarzy grał częściej i lepiej sobie w nich radził, ponieważ z wynikiem ośmiu bramek był najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu z Płocka .

Piotr Krawczyk urodził się 29 grudnia 1994 roku w Siedlcach i za niedługo skończy 31 lat, lecz już nie w barwach Wisły Płock, a GKS-u Tychy.

Napastnik swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w drużynie Naprzód Skórzec, skąd trafił na wypożyczenie do Pogoni Siedlce, a Pogoń ostatecznie postanowiła go wykupić. Niecałe dwa lata później odszedł do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki jako transfer czasowy i ponownie wrócił do Siedleckiej drużyny. Rok później ponownie odszedł z Pogoni i ponownie na wypożyczenie do Orlęt Radzyń Podlaski. I po powrocie przeszedł tym razem jako transfer definitywny do Legionovii Legionowo, lecz tam nie zagrzał miejsca na długo, ponieważ po pół roku odszedł do ekstraklasowego Górnika Zabrze, w którym w ciągu pięciu lat wystąpił w 125 spotkaniach, w których 17 razy pokonał bramkarza rywali i 7 razy asystował swoim kolegom z drużyny. Po przygodzie z zespołem z Zabrza przeszedł do Wisły Płock, w której w poprzednim sezonie strzelił 6 bramek, lecz w obecnym się nie przebił i występował w zespole rezerw.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *