Łukasz Piszczek nie owijał w bawełnę! ,,Duży wstyd i rozczarowanie”.

Łukasz Piszczek nie owijał w bawełnę! ,,Duży wstyd i rozczarowanie”.

GKS Tychy, który jest prowadzony przez Łukasza Piszczka, szoruje po dnie pierwszej ligi. Po porażce ze Stalą Mielec (0:4), 40-latek zabrał głos na temat swojej przyszłości.

 

GKS Tychy znajduje się na ostatnim, osiemnastym miejscu w tabeli pierwszej ligi. Tyszanie nie wygrali od dwudziestego pierwszego sierpnia, a ich sytuacja jest tragiczna. Nie pomogło nawet zatrudnienie Łukasza Piszczka, który w roli szkoleniowca zielono-czarno-czerwonych zanotował sześć porażek i dwa remisy. Wczoraj, jego podopieczni zmierzyli się ze Stalą Mielec – i jak można się domyślić – ponieśli sromotną porażkę. Mielczanie zdominowali przeciwnika, strzelając mu cztery bramki i tym samym, wychodząc ze strefy spadkowej.

 

Po tym spotkaniu, głos zabrał wzburzony Łukasz Piszczek. Choć nie powiedział nic odkrywczego, to ta wypowiedź jest kwintesencją marazmu i bezradności, w której znajdują się Tyszanie. „Gratulacje dla Stali. Dla nas to duży wstyd i rozczarowanie” – skwitował szkoleniowiec, rozkładając ręce. „Na razie nie chcę się odnosić do mojej przyszłości” – dodał.

 

 

W następnej kolejce, GKS Tychy zmierzy się ze Śląskiem Wrocław. Pod znakiem zapytania stoi kwestia tego, kto poprowadzi ,,Trójkolorowych” w tym starciu. Łukasz Piszczek pozostaje na stanowisku, ale niewykluczone, że ten stan wkrótce ulegnie zmiany.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *