GKS Tychy szaleje na rynku transferowym. Dziewiąty transfer stał się faktem!

GKS Tychy szaleje na rynku transferowym. Dziewiąty transfer stał się faktem!

Nowym zawodnikiem pierwszoligowego GKS-u Tychy został Marcin Listkowski. 27-latek ostatnie półtora roku (z przerwą na wypożyczenie do Zagłębia Lubin) spędził w Jagiellonii Białystok. To już dziewiąty transfer, przeprowadzony do drużyny Łukasza Piszczka w zimowym oknie transferowym!

 

Nie ma na szczeblu transferowym drużyny, która w zimowym okienku transferowym, nie byłaby bardziej aktywna od GKS-u Tychy! Dziś, do tyskiej ekipy dołączył Marcin Listkowski, który jest już dziewiątym transferem wzmacniającym zespół prowadzony przez Łukasza Piszczka. Mówiąc pół żartem, pół serio, jeśli ten trend się utrzyma, to za jakiś czas, na tyskim stadionie będą musieli pomyśleć o rozbudowie ławki rezerwowych!

 

Wydaje się jednak, że Marcin Listkowski często na niej zasiadać nie będzie. Popularny ,,Listek” to bardzo kreatywny zawodnik, który wielokrotnie prezentował boiskowy spryt i inteligencję. 27-latek na szerokie wody wypłynął dzięki dobrym występom w Pogoni Szczecin, a w kolejnych latach grał między innymi dla Lecce, Brescii czy Jagiellonii Białystok. Ostatnio lewy pomocnik występował właśnie w ,,Dumie Podlasia”. Ciężko jednak powiedzieć, że jego przygoda z białostockim była udana. Listkowski był w kiepskiej formie, co sprawiło nie mógł wywalczyć sobie miejsca w pierwszym składzie. 

 

Nie pomogło nawet półroczne wypożyczenie do Zagłębia Lubin, a po jego zakończeniu, Listkowski grał jedynie dla trzecioligowych rezerw Jagiellonii. Teraz czeka go nowe wyzwanie, ale już nie w Ekstraklasie, lecz Betclic 1. Lidze. 

 

Marcin Listkowski: Tychy to dla mnie odpowiednie miejsce.

Tuż po podpisaniu umowy z tyskim klubem, Listkowski powiedział: ,,Uważam, że Tychy to odpowiednie miejsce dla mnie. Ja mogę pomóc klubowi, a klub może pomóc mi. Jestem zadowolony, że tutaj jestem […]. Wszystko zależy od nas. Ja wierzę w ten projekt, że buduje się tutaj coś fajnego. Na początku musimy wyjść z tego trudnego momentu i wiem, że jesteśmy w stanie to zrobić”.

Zawodnik do tyskiego klubu trafił na mocy półtorarocznego kontraktu. Co ważne, w umowie nie znajduje się opcja prolongaty. 

 

27-latek w drużynie Łukasza Piszczka, będzie najprawdopodobniej występował na pozycji lewego pomocnika, tym samym wysyłając na ławkę młodego Bartosza Jankowskiego.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *