Górnik Zabrze pokonał Koronę Kielce 1:0

Górnik Zabrze pokonał Koronę Kielce 1:0

Górnik Zabrze pokonał Koronę Kielce 1:0 w sobotę na stadionie im. Ernesta Pohla. Jedyną bramkę strzelił głową Rafał Janicki w 71. minucie po rzucie rożnym Ondreja Zmrzlego. To ważne, wartościowe zwycięstwo, choć nie najładniejsze w wykonaniu Zabrzan.

Przed meczem Górnik był zdecydowanym faworytem. Gra u siebie, dobra forma i Korona, która słabo radzi sobie na wyjazdach – wszystko przemawiało za gospodarzami. Na trybunach zasiadło 27 587 kibiców. Atmosfera była świetna, a wszyscy na stadionie czuli, że te trzy punkty są bardzo potrzebne w walce o czołówkę tabeli.

Pierwsza połowa – ostrożna gra
Górnik zaczął mecz bardzo dobrze, w pełni kontrolował grę i mogło się wydawać, że to Zabrzanie zdominują sobotnie spotkanie. Taki obraz utrzymywał się jednak tylko przez pierwsze 10 minut. Później to Kielczanie byli zespołem zdecydowanie lepszym. W 21. minucie po rzucie rożnym Korona oddała groźny strzał, po którym Rubezic trafił w słupek. Jeszcze groźniej zrobiło się w 33. minucie pod bramką Marcela Łubika. Po przechwycie piłki Korona wyprowadziła szybki trójkowy kontratak. Skończyło się na strachu dla kibiców Górnika Zabrze, ponieważ Korona nie wykorzystała dogodnej sytuacji. 

Mimo wyraźnej przewagi Korony nie padł żaden gol. Gra była solidna, ale brakowało zdecydowanego wykończenia.

Druga połowa – w końcu padła bramka
Po przerwie zabrzanie wyraźnie przyspieszyli i coraz częściej atakowali pole karne Korony. W 71. minucie przyszło rozstrzygnięcie. Rzut rożny, precyzyjne dośrodkowanie Zmrzlego i Janicki wyskoczył najwyżej w polu karnym. Głową pokonał Dziekońskiego. Stadion eksplodował radością.

Korona próbowała jeszcze odpowiedzieć, ale poza jedną akcją Matuszewskiego nie zagroziła poważnie bramce Łubika. Górnik spokojnie dowiózł zwycięstwo do końca.

Co warto zapamiętać?

  • Rafał Janicki po raz kolejny udowodnił, że w ważnych momentach jest liderem drużyny.
  • Hellebrand dobrze dyktował tempo w środku pola.
  • Obrona z Janickim na czele zagrała bardzo pewnie.

To nie był spektakularny mecz, ale bardzo skuteczny. Górnik zgarnął komplet punktów, wydłużył dobrą serię i zrównał się z liderem Ekstraklasy.

Za tydzień trudniejsze zadanie – wyjazd do Białegostoku. Jednak po takim spotkaniu kibice mogą wierzyć, że zespół ma charakter i realnie może powalczyć o najwyższe miejsca.

Michał Gasparik ma powody do zadowolenia. Drużyna walczy, kibice wierzą, a w Zabrzu znowu czuć piłkarską nadzieję.

Źródło: Własne
Zdjęcie: Własne

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *