Ivan Lima w Piaście Gliwice

Choć Piast notuje coraz lepsze wyniki i pnie się w górę tabeli, to działacze gliwickiego klubu „nie śpią” i szukają wzmocnień. 10 lutego 2026 roku władze Piasta poinformowały o przejściu do zespołu młodego portugalskiego skrzydłowego Ivana Limy.

Zawodnik ten przechodzi do Gliwic na zasadzie transferu definitywnego. Kontrakt ma obowiązywać do 2029 roku z opcją przedłużenia. To dopiero drugi piłkarz, który przeszedł do Piasta w zimowym okienku transferowym. Poprzednim nabytkiem był Albańczyk Elton Fikaj.

Dotychczasowa kariera Limy

Lima jest wychowankiem Benfiki Lizbona. W klubie ze stolicy Portugalii zagrał tylko 2 mecze, wcześniej grał w drugoligowych rezerwach tego zespołu. Był w kadrze na wyjazdowy mecz Ligi Mistrzów z Newcastle United, ale w meczu nie zagrał. Trener Benfiki słynny Jose Mourinho po debiucie Limy w pierwszym zespole powiedział o nim:

„Ivan trenuje z nami już od kilku tygodni. To typ zawodnika, którego nie mamy w drużynie, bardziej tradycyjny skrzydłowy, który atakuje obronę, w bezpośrednich pojedynkach 1 na 1. Ma świetne warunki fizyczne. Przesłanie jest bardzo proste, historia Benfiki mówi sama za siebie. On dopiero debiutuje, zaczyna, ale ważne jest to, że to dla niego pierwszy raz, a inni marzą o tej chwili.”

W latach 2022-2025 Lima grał w młodzieżowej Lidze Mistrzów: zagrał w 12 meczach, zdobył 2 gole i zaliczył 4 asysty.

Lima grał w młodzieżowych reprezentacjach Portugalii. W drużynach: U-17, U-18, U-19 oraz U-20 wystąpił w 37 meczach. Z kadrą U-17 dotarł do półfinału Mistrzostw Europy, będąc podstawowym zawodnikiem.

Portugalczycy dotychczas w Piaście Gliwice

Lima jest dopiero czwartym Portugalczykiem w Piaście. Klub ten dużo częściej sięgał po Hiszpanów. Dotychczasowi Portugalczycy w gliwickim zespole: Rabiola, Thiago Alves i Miguel Nobrega. Gliwiccy fani najlepiej wspominają Alvesa, który zagrał 40 meczów i często wchodząc w mecz zaliczał kluczowe zagrania. Niestety był często kontuzjowany. Nobrega zagrał tylko w 5 meczach i niczym się nie wyróżnił- rezerwowy, który dostał kilka szans. O Rabioli najchętniej by zapomniano. Sprowadzono go w sezonie 2013/14, miał być lekiem na odejście Marcina Robaka do Pogoni Szczecin, a okazał się niewypałem. W 16 meczach nie zdobył ani jednego gola i zaliczył zaledwie 1 asystę, za to zmarnował niezliczoną ilość sytuacji i do dziś wydaje się, że to jest niemożliwe, żeby przy tylu okazjach nie zdobyć choćby 1 gola.

Ivanowi Limie życzymy powodzenia na naszych boiskach.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *