Widzew Łódź znów daje o sobie znać na rynku transferowym. Do Łodzi trafia piłkarz, który jeszcze kilka dni temu wpisywał się na listę strzelców w rozgrywkach Ligi Europy. To transfer, który robi wrażenie nie tylko sportowo, ale i finansowo.
Emil Kornvig zasila szeregi Widzewa Łódź na zasadzie transferu definitywnego za kwotę 3,5 mln euro. Tym samym Duńczyk staje się drugim najdrożej kupionym zawodnikiem w historii klubu. Drożej pozyskany został jedynie jego obecny kolega z drużyny – Osman Bukari, za którego RTS zapłacił 5 mln euro.
25-letni pomocnik podpisał kontrakt obowiązujący do 2029 roku. Jest zawodnikiem prawonożnym i w Widzewie występować będzie z numerem 8. To numer, który w ostatnich latach nie przynosił łódzkim piłkarzom szczęścia – nosili go m.in. Hilary Gong czy Tonio Teklić. W przeszłości jednak „ósemka” należała do tak uznanych postaci jak Artur Wichniarek, Jacek Dembiński czy Włodzimierz Smolarek, co może być dobrym prognostykiem.
Ciekawostką jest fakt, że Kornvig jeszcze w czwartek wystąpił w barwach swojego poprzedniego klubu – Brann Bergen – w meczu Ligi Europy przeciwko Midtjylland. Duńczyk wpisał się na listę strzelców, a spotkanie zakończyło się remisem 3:3. Co więcej, to właśnie ze względu na ten mecz Brann poprosiło Widzew o przesunięcie finalizacji transferu, co – jak widać – bardzo się Norwegom opłaciło.
W bieżącym sezonie Ligi Europy Kornvig trzykrotnie pokonywał bramkarzy rywali, a jego były już zespół zajmuje obecnie 22. miejsce w tabeli rozgrywek. Dodatkowo pomocnik raz trafił do siatki w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów.
Na uwagę zasługuje również jego regularność. W rozgrywkach norweskiej Eliteserien opuścił tylko jedno spotkanie, co jasno pokazuje, że był kluczową postacią w drużynie Brann.
Emil Kornvig urodził się 28 kwietnia 2000 roku w duńskim Søborg. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w akademiach Lyngby BK i to właśnie w tym klubie zadebiutował w seniorskiej piłce.
Sezon później przeniósł się za ponad milion euro do włoskiej Spezii, jednak już po kilku dniach wrócił do Danii, trafiając do Sønderjyske. Po sezonie ponownie zasilił Spezię, a doświadczenia z Włoch mogą okazać się dla niego bardzo przydatne — w Ekstraklasie spotka bowiem kilku byłych kolegów z drużyny, m.in. João Moutinho, Auréliena Ngiuambę, Leandro Sancę, Arkadiusza Recę czy nawet swojego obecnego kolegę klubowego Bartłomieja Drągowskiego. W Spezii występowali również Polacy: Jakub Kiwior, Szymon Żurkowski oraz Przemysław Wiśniewski, który być może w przyszłości także trafi do łódzkiego zespołu.
Wracając do kariery Kornviga — około trzech miesięcy po powrocie z wypożyczenia ponownie zmienił klub, trafiając tym razem do włoskiej Cosenzy (Serie B). Sezon później odszedł ze Spezii już definitywnie, przenosząc się do Cittadelli. Tam również nie zagrzał miejsca na długo, bo po pół roku przeniósł się do Brann Bergen za 400 tys. euro. Teraz, z Norwegii, trafia do czerwono-biało-czerwonych.
Transfer Emila Kornviga to jeden z najmocniejszych ruchów Widzewa Łódź w ostatnich latach. Duńczyk wnosi do zespołu nie tylko doświadczenie z lig zagranicznych, ale również regularność i skuteczność potwierdzoną w europejskich pucharach. Przed 25-letnim pomocnikiem nowe wyzwanie i szansa na to, by stać się jedną z kluczowych postaci w drużynie RTS w nadchodzących sezonach.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz