Już od ponad miesiąca wszyscy kibice mogą cieszyć rozgrywkami Betclic 1 Ligi, no może prawie wszyscy… Uśmiechu czy jakichkolwiek innych oznak szczęścia bardzo ciężko szukać u kibiców Lechii Gdańsk. Po spadku z Ekstraklasy ekipa z Gdańska zaliczyła wyjątkowo twarde lądowanie w realiach zaplecza polskiej elity.
W czterech pierwszych spotkaniach „Lwy Północy” zdobyły zaledwie jeden marny punkt. Dopiero 5. kolejka przyniosła przełamanie w postaci skromnego zwycięstwa 1:0 nad Pogonią Siedlce. Ostatni mecz Gdańszczan był również jedynym do tej pory, w którym zdołali zachować czyste konto. Mimo to Lechia nadal ma jedną z najbardziej dziurawych defensyw w lidze.
Wzmocnienia tej formacji potrzebne są nie na wczoraj, a raczej na miesiąc temu. Jednak teraz tak jak zawsze w Lechii nic nie może być proste. Pomimo znaczącego opóźnienia do Gdańska przybywają kolejne wzmocnienia. Tym najnowszym został wyczekiwany obrońca, Kacper Łopata.
Niemal 25-letni (ur. 27.08.2001) obrońca piłkarsko wychował się na wyspach. Po przejściu przez akademie i drużyny młodzieżowe Bristolu, Brighton oraz Sheffield United polski defensor trafił Southend United. Klub z południa Anglii grał wówczas w National League, która stanowi 5. poziom rozgrywkowy w angielskim futbolu. To właśnie tam do tej pory Łopata rozegrał najwięcej spotkań. Na przestrzeni roku który spędził on w Southend na boisku zameldował się 40 razy trafiając do bramki przeciwnika raz. Łopata w National League zaliczył jeszcze jeden dość krótki przystanek na Woking F.C., dla którego wg. Transfermarkt wystąpił pięciokrotnie.
Po pobycie w dosyć anonimowym dla kibiców spoza Anglii, Woking w karierze Polaka nastąpił pewien przełom. Jego usugami zainteresowało się 3-ligowe FC Barnsley. Po kilkunastu występach w nowych barwach Łopata powędrował na wypożyczenie do grającego w tej samej lidze Port Vale. To pierwsze krótkie wypożyczenie było początkiem długiej serii kolejnych, które miały nadejść.
Z trzech ostatnich lat Łopata aż dwa spędził poza klubem, który go zatrudniał. Wciągu tych 24 miesięcy obrońca odwiedził szkockie Premirship oraz dwa kluby z League Two (4. poziomu rozgrywkowego w Anglii).
Po zakończeniu ostatniego z wypożyczeń w czerwcu bieżącego roku, Łopata nie pojawił się już ani razu na boisku w koszulce Barnsley, a jego ostatni występ można było obejrzeć na początku maja tego roku.
Trzy miesiące bez gry nie brzmią co prawda zbyt strasznie, jednak raczej nie to powinno niepokoić kibiców z Gdańska. Tym co wydaje się być większym problemem jest fakt, że ich obrońca przez ostatnie lata nie był w stanie nigdzie zakotwiczyć na dłużej niż 10 miesięcy.
Czy więc w gdańskim porcie zatrzyma się na nieco dłużej? To z pewnością zależy od tego jak będzie prezentował się w nowym klubie, to co może uspakajać to spore zaufanie jakim Lechia obdarzyła Łopatę podpisując z nim aż 3-letni kontrakt.
Kibice z Pomorza już zdążyli ciepło przywitać swojego nowego obrońcę w mediach społecznościowych. Zdają się wierzyć, że będzie stanowił on poważne wzmocnienie ich ukochanej drużyny w tym 1-ligowym sezonie. Co dodatkowo może wyjaśniać ich optymizm to fakt, że Łopata posiada pewne przetarcie na zapleczu Ekstraklasy. Jeszcze w 2020 roku 19-letni wówczas obrońca trafił do 1-ligowego Zagłębia Sosnowiec w ramach a jakżeby inaczej wypożyczenia z młodzieżowej drużyny Brighton. Licznik jego występów dla ekipy z województwa śląskiego stanął na szczęśliwej cyfrze 7.
Czy jednak takie „przetarcie” należy traktować jakoś bardzo poważnie? To każdy może ocenić sam. Biorąc jednak pod uwagę znikomą liczbę występów i to jak zamierzchłymi czasami w 1 lidze wydaje się rok 2020, wydaje mi się że zagłębiacki epizod można traktować raczej jako ciekawostkę.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz