Magdalena Środa ostro o futbolu. ,,Reaktywacja uczuć plemiennych”.

Podczas jednej z audycji w ,,Radiu Rebeliant”, profesor Magdalena Środa wypowiedziała swoją kontrowersyjną i dość dziwaczną opinię na temat piłki nożnej. Oberwało się również orlikom, na których według niej tworzy się zarówno ,,kibolstwo” jak i nacjonalizm.

 

Magdalena Środa: Na orlikach reprodukuje się kibolstwo i nacjonalizm.

Na początku warto pochylić się nad tym, kim tak właściwie jest profesor Magdalena Środa. To kontrowersyjna lewicowa aktywistka, która wraz z Janem Hartmanem, Kazimierzem Kikiem i Genowefą Grabowską zainicjowała powstanie lewicowego ruchu czy też partii politycznej pod tytułem ,,Wolność i Równość”. Teraz 68-latka mimo braku jakichkolwiek kompetencji, postanowiła wypowiedzieć się na tematy piłki nożnej i orlików, na których według niej, ,,reprodukuje się kibolstwo i nacjonalizm”. Całą wypowiedź przytaczamy poniżej:

,,Kongres kobiet rozmawiał z premierem Tuskiem, gdy miał władzę w poprzedniej kadencji, że dlaczego obok orlików, gdzie można kopać piłę, co pan premier bardzo lubi, nie można zbudować tzw. świetlików, czyli takich domów kultury, w których oglądane byłyby filmy, organizowane imprezy kulturowe, itd. Myślę, że pan premier Tusk w ogóle nie zrozumiał o co chodzi. Do orlików się zapali, a tam reprodukuje się kibolstwo i nacjonalizm. Pewnie każdej władzy taki zasób nacjonalistów w postaci kiboli się przyda” – powiedziała.

 

Następnie, profesor Środa wyraziła swoją opinię na temat ,,plemienności” wśród kiboli – ,,Jeśli jeszcze oglądają Igę Świątek jest ok, ale mecze piłki nożnej i ich popularyzacja ma swoje korzenie na początkach dwudziestego wieku, kiedy trzeba było wzmocnić państwo nacjonalistyczne. To jest w istocie rzeczy taka reaktywacja uczuć plemiennych. Jesteśmy w grupie, jesteśmy za swoimi, mamy zwyciężyć, jest konkurencja, a potem jest śmierć dla wroga, bo ustawki różnego rodzaju. To wszystko, to jest przygotowanie ducha militarnego, który dzisiaj toczy praktycznie cały świat. A piłka nożna właśnie w tym wydaniu kibolskim, ale przecież nie byłoby meczów, gdyby nie tzw. żyleta, to jest tak naprawdę jedno z poważnych źródeł wojen na świecie.” 

 

Pani profesor, ale czy pani wie, że ,,Żyleta” jest tylko na stadionie Legii w Warszawie? Skoro w tak agresywny sposób wypowiada się pani o kibicach i na ogół futbolu, to może trzeba by było na początku przyswoić podstawowe informacje o tych całych ,,plemiennych nacjonalistach”?

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *