Widzew Łódź od początku rundy wiosennej zmaga się z kilkoma problemami – dotyczą one zarówno formy sportowej, jak i też murawy przy Al. Piłsudskiego 138. Choć pierwsze ze wspomnianych wyzwań wciąż budzi niepokój wśród fanów czerwono-biało-czerwonych, tak rozwiązanie drugiego z nich ma zostać wdrożone w życie już za kilka dni.
Na stan podłoża na stadionach Ekstraklasy może narzekać wiele klubów – jest to oczywiście pokłosie względnie wymagającej zimy (szczególnie zwracając uwagę na to, co ta pora roku oferowała nam przez ostatnie lata). Taki stan rzeczy dotyczy również stadionu Widzewa. Choć na stadionie przy Piłsudskiego w tej rundzie odbyły się tylko trzy mecze, każdy z nich miał znaczący wpływ na pogarszanie się jakości boiska. Patrząc na sytuację Łodzian w tabeli, można dojść do wniosku, że zła murawa może stanowić dodatkową trudność w misji wyjścia ze strefy spadkowej. W związku z tym, w Widzewie zapadła ważna decyzja – wymiana trawy ma zostać przeprowadzona jak najszybciej.
Do tego procesu ma dojść tuż po niedzielnym starciu z Górnikiem Zabrze. Po meczu z Zabrzanami, fanów polskiej ligi czeka przerwa reprezentacyjna, a co za tym idzie, do ekstraklasowego grania wrócimy na początku kwietnia. Na korzyść decyzji o wymianie murawy na stadionie Widzewa gra również terminarz – 4 kwietnia Łodzianie zmierzą się z Rakowem w Częstochowie. Gospodarzem spotkania Łodzianie mają być dopiero 11 kwietnia, kiedy to podejmą Termalicę Bruk-Bet Nieciecza. Czasu na zmianę płyty jest zatem wystarczająco dużo.
Choć stadion jest miejski, Widzew miał dojść do porozumienia z urzędnikami. Według umowy, wymiana ma zostać przeprowadzona na koszt klubu. Nowa trawa zostanie ściągnięta z Węgier, a inwestycja pochłonie około 1,5 mln złotych. Ponadto, ustalenia na linii Widzew – miasto Łódź miały pozwolić chociażby na wybór wykonawcy procesu czy umożliwienie przeprowadzania prac pielęgnacyjnych. To dość ważne, gdyż wcześniej Widzew był w tej kwestii uzależniony od władz miasta. Teraz to klub „przejmie pałeczkę” w kwestii zarządzania murawą. Pozwoli to chociażby na pełną kontrolę nad koniecznymi renowacjami płyty, czy zatrudnianie nowych specjalistów od stanu boiska.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz