W cieniu całego zamieszania wywołanego odejściem Andriasa Edmundssona do Hellasu Verona, Wisła Płock rozegrała mecz 19 kolejki Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa Łukasza Tomczyka. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem ekipy Mariusza Misiury 2-1.
Od pierwszej minuty w drużynie Nafciarzy swój debiut zaliczył Dominik Sarapata, wypożyczony z FC Kopenhaga. Dodatkowo pierwszy raz w tym sezonie w podstawowej jedenastce pojawił się reprezentant Czarnogóry- Nemanja Mijusković, wykorzystujący kontuzję Tavaresa oraz przenosiny Edmundssona.
Natomiast Łukasz Tomczyk na swoją trenerską inaugurację w Ekstraklasie postawił na pewność i żaden z nowych transferów Rakowa nie zadebiutował od pierwszej minuty. Zgodnie z moimi przewidywaniami, swoją szansę po udanym okresie przygotowawczym dostał Patryk Makuch.
Ogólny obraz meczu można było bardzo łatwo przewidzieć jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Raków głównie kontrolował grę, ale Wisła była cały czas czujna i co parę minut wychodziła z kontrami. Po jednym z takich wypadów Nafciarzy, sędzia Tomasz Kwiatkowski podyktował rzut rożny, po którym wynik dla Płocczan otworzył Wiktor Nowak w 15 minucie.
Drugą połowę Wiślacy zaczęli odważnie, potwierdzając to trafieniem na 2-0 w 59 minucie autorstwa Deniego Jurica. Na pół godziny przed końcem spotkania Raków z powrotem przejął inicjatywę. Szansę do debiutu od trenera Tomczyka dostał Paweł Dawidowicz (62 minuta) oraz Mitja Ilenic (82 minuta). Szwedzki napastnik Brusberg nawet nie podniósł się z ławki rezerwowych.
Nadzieję w serca sympatyków Rakowa wlał Jonatan Brunes, strzelając gola kontaktowego w 86 minucie spotkania. Jest to jego 10 trafienie w tym sezonie Ekstraklasy. Niestety dla Medalików, fantastycznie dysponowany był bramkarz Wisły Płock- Rafał Leszczyński.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 2-1, a Nafciarze przedłużyli swoją serię bez porażki do 11 meczów oraz wrócili na fotel lidera Ekstraklasy.
🔚 #WPŁRCZ @WislaPlockSA wyrównała rekord Legii Warszawa z sezonu 2007/2008 – w żadnym z pierwszych 19 meczów nie straciła więcej niż 1 gola! 👏 pic.twitter.com/tUSHYM5QMZ
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) February 1, 2026
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz