Pogoń (za pucharami) kontra tonący Widzew! Łodzianie zaskoczą Portowców?

Pogoń (za pucharami) kontra tonący Widzew! Łodzianie zaskoczą Portowców?

W ramach 23. kolejki PKO BP Ekstraklasy Pogoń Szczecin na własnym obiekcie podejmie łódzki Widzew. Na papierze, obie drużyny wydają się odnajdywać formę, jednak nie zachwycają postawą na boisku. Widzew zdobył 4 punkty w dwóch ostatnich spotkaniach nie dając w tym czasie wiele powodów do optymizmu, Pogoń natomiast dowiozła szybko zdobyte prowadzenie z Arką Gdynia i mimo swojej nieporadności wygrała w Zabrzu z wyżej notowanym Górnikiem. 

W najbliższą sobotę na stadionie imienia Floriana Krygiera w Szczecinie wybrzmi pierwszy gwizdek spotkania, które może solidnie namieszać w układzie Ekstraklasy. Pomimo wyraźnej różnicy w tabeli, Pogoń nie może lekceważyć nieobliczalnego Widzewa. Portowcy niewątpliwie przystępują do spotkania w roli faworyta, nie tylko ze względu na okupowaną wyższą lokatę, ale przede wszystkim wyższy poziom sportowy. Podopieczni Thomasa Thomasberga w ostatnich 5 meczach notują formę 2Z-2R-1P, strzelając jednak w międzyczasie zaledwie 6 bramek. Paul Mukairu, po zdobyciu zwycięskiej bramki w starciu z Arką, ustąpił miejsca w wyjściowej jedenastce Karolowi Angielskiemu. Były piłkarz AEKu Larnaka nie podniósł jakości ofensywy Pogoni, za którą odpowiedzialność musiał brać ostatnio Fredrik Ulvestad zamieniając rzut karny w doliczonym czasie gry na komplet punktów w starciu z Górnikiem. Na pochwałę zasługuje postawa bloku defensywnego Portowców, który zanotował drugie czyste konto z rzędu Po meczach z Radomiakiem i Motorem, gdzie Pogoń traciła po 2 bramki niewątpliwie daje to powody do optymizmu trenerowi Thomasbergowi. To kluczowa zmiana, biorąc pod uwagę, że przez dużą część sezonu szczecinianie mieli ujemny bilans bramkowy.

Widzew Łódź w dalszym ciągu szuka dyspozycji choć nawiązującej do milionów euro wydanych na rynku transferowym w minionych okienkach. Serie porażek, zmiana trenera wraz ze sztabem i wszechobecny szum medialny to główne cechy ostatnich tygodni klubu z Serca Łodzi. Pierwsze powody do optymizmu od dłuższego czasu dały niedawne rezultaty w postaci zwycięstwa z Wisłą Płock czy remisu z Cracovią. W obu przypadkach jednak nie możemy mówić o dominacji łodzian. Występy były maksymalnie poprawne, a pozytywów trener Igor Jovicević szukał w dobrej organizacji defensywy:

W drugim meczu z rzędu zachowaliśmy czyste konto, co pokazuje, że idziemy do przodu. Wywalczyliśmy cztery punkty z zespołami z ligowej czołówki. Cracovia w poprzednich spotkaniach grała naprawdę dobry futbol. Dziś nie stworzyła sobie klarownych sytuacji, a to dlatego, że byliśmy po prostu dobrzy w defensywie i odpowiednio zorganizowani taktycznie.

Dla Widzewa to mecz nie tyle o 6 punktów, co potencjalnie o 6 miejsc w tabeli. Dla Pogoni, zwycięstwo to obowiązek w kontekście marzeń o kwalifikacji do europejskich pucharów. Pierwszy gwizdek w sobotę o 14:45 na stadionie imienia Floriana Krygiera w Szczecinie.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *