Szykuje się kolejna zmiana na ławce trenerskiej w pierwszej lidze. Tym razem chodzi o ŁKS.

Jak informuje Szymon Janczyk z portalu Weszło, wielkimi krokami nadchodzi kolejna zmiana trenerska w Betclic 1. Lidze. Tym razem chodzi o ŁKS, który w tym sezonie odnosi niezadowalające rezultaty. Padło również nazwisko potencjalnego następcy Szymona Grabowskiego i trzeba powiedzieć, że byłby to ciekawy ruch. 

 

Szymon Grabowski trenerem ŁKS-u jest od początku tego sezonu. Wcześniej, 44-latek prowadził m.in. Lechię Gdańsk i Stomil Olsztyn. W Łodzi w związku z jego przyjściem i sprowadzeniem kilku renomowanych graczy, zaczęto robić sobie duże nadzieje. Jednak od początku sezonu, drużyna z alei Unii Lubelskiej zawodzi. Łodzianie sezon zaczęli zwycięstwem (1:0 ze Zniczem Pruszków), ale w kolejnym spotkaniu dostali lanie od Wisły Kraków (0:5).

 

W kolejnych meczach ŁKS grał w kratkę. Łodzianie potrafili rozbić Polonię Bytom 5:0, a w kolejnym meczu przegrać z Chrobrym (1:2). Dni i tygodnie mijały, a łódzki zespół wciąż nie potrafił znaleźć formy. Aktualnie, ekipa z alei Unii Lubelskiej plasuję się na dwunastym miejscu w tabeli Betclic 1. Ligi. Co prawda, w przypadku ,,chwilowego przebudzenia” i zwycięstwa w chociażby dwóch kolejnych meczach (strata do szóstego Ruchu to zaledwie trzy punkty), ekipa Grabowskiego ,,wskoczyłaby” do strefy barażowej, ale w Łodzi i tak zamierzają dokonać zmiany na stanowisku trenera.

 

Nie będzie to tak brawurowa i bezmyślna decyzja, jak ta, którą ostatnio podjęli działacze Wieczystej, ale nie da się ukryć, że zwolnienie Szymona Grabowskiego byłoby głupstwem. ŁKS co prawda nie gra najlepiej, ale z drugiej strony nie prezentuje się też najgorzej. Łodzianie w ostatnich pięciu meczach zdobyli dziewięć punktów ogrywając dobrze dysponowane Śląsk (2:1) i Stal (4:1). W ubiegłą sobotę, drużyna z województwa łódzkiego przegrała co prawda z Puszczą Niepołomice (0:3), ale porażki w tej lidze zdarzają się każdemu, bez wyjątków. W piętnastej serii gier przegrały również drużyny Wisły (1:2 z Polonią Warszawa) i wspomnianego już WKS-u (2:3 z Polonią Bytom).

 

Kto za Grabowskiego? Niespodziewany następca!

Janczyk informuje, że nowym szkoleniowcem ŁKS-u zostanie znany z pracy w Zniczu Pruszków Grzegorz Szoka. Łódzki klub był również zainteresowany usługami Roberta Kolendowicza, Tomasza Kaczmarka i Dawida Szulczka, ale w Łodzi zdecydowali się powierzyć funkcję trenera właśnie 39-letniemu Szoce.

Według Bartosza Wieczorka z TVP Sport, Szoka już dziś może zostać trenerem ŁKS-u.

 

I choć ŁKS nie wydał jeszcze oficjalnego komunikatu w kwestii zmiany na ławce trenerskiej, ta wydaje się być przesądzona. Niemniej, jeżeli 44-latek ,,wytrzyma” przerwę reprezentacyjną, mecz przeciwko Górnikowi Łęczną może być decydujący co do jego dalszego bytu w Łodzi. Początek tego starcia 23 października o godzinie 17:00.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *