UEFA surowo ukarała Lecha. Zamknięty „Kocioł”, wysoka grzywna i zawieszony Frederiksen.

UEFA surowo ukarała Lecha. Zamknięty „Kocioł”, wysoka grzywna i zawieszony Frederiksen.

Lech Poznań poznał decyzję UEFA po rewanżowym spotkaniu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów z AGF Aarhus. Europejska federacja nałożyła na mistrza Polski dotkliwe sankcje, które obejmują nie tylko wysokie kary finansowe, ale także częściowe zamknięcie stadionu oraz zawieszenie trenera Nielsa Frederiksena.

Najbardziej odczuwalną konsekwencją dla kibiców będzie zamknięcie drugiej trybuny, czyli słynnego „Kotła”, podczas najbliższego domowego meczu Lecha w rozgrywkach UEFA przeciwko KI Klaksvík. Nie jest to jednak nowa kara za spotkanie z AGF. UEFA zdecydowała o wykonaniu zawieszonej sankcji z sierpnia 2025 roku, nałożonej po wcześniejszym użyciu środków pirotechnicznych. Dodatkowo za wydarzenia z meczu z AGF federacja wymierzyła kolejną karę częściowego zamknięcia tej samej trybuny oraz grzywnę w wysokości 30 tysięcy euro za odpalenie pirotechniki. Ta sankcja została jednak zawieszona na okres dwóch lat i zostanie wykonana tylko w przypadku kolejnych podobnych przewinień.

Na tym jednak nie koniec. Lech został ukarany grzywną w wysokości 15 tysięcy euro za niezapewnienie drożności wyjść i bram ewakuacyjnych podczas obecności kibiców na stadionie. Kolejne 15 tysięcy euro klub zapłaci za opóźnione rozpoczęcie drugiej części spotkania z AGF Aarhus. Łącznie oznacza to natychmiastowe kary finansowe w wysokości 60 tysięcy euro, z czego 30 tysięcy euro pozostaje w zawieszeniu.

Konsekwencje poniesie również szkoleniowiec Kolejorza. Niels Frederiksen został ukarany grzywną w wysokości 5 tysięcy euro oraz zawieszeniem na jeden mecz w rozgrywkach UEFA za odpowiedzialność za opóźnione rozpoczęcie spotkania. Oznacza to, że duński trener nie będzie mógł prowadzić zespołu z ławki podczas najbliższego europejskiego meczu Lecha.

Decyzja UEFA oznacza, że czwartkowy mecz z KI Klaksvík odbędzie się bez udziału kibiców z „Kotła”, którzy na co dzień tworzą najbardziej żywiołową atmosferę przy Bułgarskiej. Dla Lecha to nie tylko dotkliwy cios finansowy, ale również osłabienie wsparcia z trybun w niezwykle ważnym spotkaniu eliminacji europejskich pucharów.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *