Podczas 32. kolejki PKO BP Ekstraklasy czeka nas emocjonujące starcie. Widzew Łódź podejmie na własnym stadionie Lechię Gdańsk. Obu zespołom grozi widmo spadku, a ich bezpośrednie spotkanie może wyłonić drużynę, która utrzyma się w Ekstraklasie. Pierwszy gwizdek sędziego już 9 maja o 14:45.
Ostatnia kolejka
Obie drużyny przegrały w ostatniej kolejce. Widzew uległ 0:1 na wyjeździe z Legią Warszawa. Łodzianie stracili bramkę w doliczonym czasie gry, co naprawdę ich zabolało. Lechia musiała uznać wyższość Radomiaka, z którym mierzyła się na wyjeździe. Lechiści przegrali 1:3 i był to ich kolejny słaby występ drużyny. Grając w przewadze od trzydziestej szóstej minuty, Gdańszczanie nie zdołali wygrać meczu. Śmiało, można powiedzieć, że to Radomiak zaprezentował się o wiele lepiej.
Sytuacja w ligowej tabeli
Widzew zajmuje szesnaste miejsce w tabeli z dorobkiem trzydziestu sześciu punktów. Lechia dzięki trzydziestu ośmiu punktom plasuje się na piętnastej lokacie. Wielce prawdopodobne jest to, że zwycięzca sobotniego meczu utrzyma się w lidze. Chociaż z aktualną sytuacją w tabeli wszystko się może jeszcze zdarzyć.
3 punkty robią ogromną różnicę ⭐️ pic.twitter.com/NtYauIpoVK
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) May 4, 2026
Historia spotkań
Ostatnie pięć meczów bezpośrednich w Ekstraklasie przemawia na korzyść Lechii. Gdańszczanie wygrali dwa spotkania. Widzew wygrał tylko raz, a pozostałe dwa starcia skończyły się podziałem punktów. Ostatni raz drużyny grały ze sobą 8 listopada 2025. Mecz zakończył się domową wygraną Lechistów 2:1. Bramki dla Lechii zdobył Tomáš Bobček. Jedynego gola dla Widzewa w tym spotkaniu strzelił Sebastian Bergier.
Słowa trenerów przed meczem
John Carver opowiedział o atmosferze w drużynie po kilku słabszych występach:
Zostały nam trzy spotkania do końca sezonu. Przede wszystkim musimy sobie nawzajem ufać. Piłkarze sztabowi, a sztab piłkarzom. Jest to najważniejsza sprawa w tym momencie. Chcę podkreślić, że ufam swoim zawodnikom nad życie. Musimy wierzyć w to, że damy radę odwrócić losy tej sytuacji. Jedynym wyjściem jest spędzanie ze sobą czasu i trzymanie się razem, poza boiskiem i na nim.
Aleksandar Vuković odniósł się do planów na mecz z Lechią:
Kibice na pewno docenią nas, jeśli pokażemy charakter i wiarę w osiągnięcie celu. W sporcie wynik jest zawsze sprawą otwartą i każdy to rozumie. Zaangażowanie i aktywność w tym, żeby w momencie bronienia pressować, a w chwili atakowania, agresywnie napierać na bramkę to coś, do czego będziemy dążyć. Ja czuję, że to będzie mecz, w którym od samego początku będziemy mieli jedność. Tylko od nas zależy, czy wspólna dobra energia będzie tworzyć się i utrzymywać do samego końca.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz