Widzew Łódź wygrywa z Zagłębiem Lubin! Powrót Rafała Gikiewicza do „Serca Łodzi”!

W pierwszej połowie tego spotkania to Miedziowi przejęli inicjatywę, a dowodem na to była bramka Kajetana Szmyta, która końcowo nie została uznana przez VAR.

W drugiej połowie mecz był bardziej wyrównany, lecz kibice mieli prawo narzekać, że w tym spotkaniu było mało widowiskowych akcji. Po 90 minutach tego spotkania nadal widniał bezbramkowy remis. Co oznaczało dogrywkę.

W pierwszym kwadransie dogrywki drużyny grały w kratkę, czasem Miedziowi atakowali, czasem RTS, lecz dalej nie padła żadna bramka, co oznaczało, że po 105 minutach dwa czyste konta, zanotowali Rafał Gikiewicz i Vejlko Ilić, choć Veljko Ilić został już raz pokonany to przypominam, że trafienie nie zostało uznane. Rafał Gikiewicz przez 105 nie popełnił żadnego poważnego błedu, chociaż nie miał też dużo szans do wykazania się, a jak miał to były to naprawdę słabe strzały oddawane przez piłkarzy Łodzian.

W drugich piętnastu minutach drużyny grały bardziej agresywnie, częściej próbowały dryblingów lub strzałów. Kiedy kibice na trybunach i przed telewizorami uważali, że spotkanie rozstrzygnie konkurs rzutów karnych, w 112 minucie dość słabo uderzył kapitan Widzewa Bartłomiej Pawłowski, ale jeszcze gorzej interweniował Rafał Gikiewicz, który chciał złapać piłkę, lecz ta wyślizgnęła mu się z rąk co było dość dużym błędem tak doświadczonego bramkarza. Ci kibice co twierdzili, że popularny Giki powinien zostać w Widzewie, a może nawet zostać podstawowym bramkarzem przekonali się, że się mylili. Ostatnie osiem minut tego spotkania było najciekawszą częścią tego meczu, lecz koniec końców nie doszło do wyrównania, ani drugiej bramki dla gospodarzy.

W poprzedniej rundzie Pucharu Polski jedna, jak i druga drużyna rywalizowały z drużynami z Ekstraklasy Czerwono-Biało-Czerwoni wygrali z Bruk-Bet Termalicą Niecieczą po karnych 5:4 (wynik tego spotkania to 2:2), a Miedziano-Biało-Zieloni  wygrali po dogrywce i bramkach nieobecnego w tym meczu nawet na ławce Marcela Reguły 2:0. Był to mecz, w którym nie było zbyt wielu akcji co pokazuje wynik.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *