Piątkowy wieczór w 33. kolejce Ekstraklasy zabierze nas do Kielc, gdzie o 20:45 tamtejsza Korona zmierzy się z Widzewem Łódź. Dla obu drużyn, sąsiadujących w tabeli, spotkanie w ramach przedostatniej rundy rozgrywek będzie kluczowe w niezwykle emocjonującej walce o utrzymanie.
Szansa na wyjście z kryzysu?
Dla gospodarzy pojedynku, starcie z Widzewem to jedna z ostatnich okazji do przełamania złej dyspozycji i ucieczki od zbliżającej się strefy spadkowej. Złocisto-Krwiści wygrali ostatnio 22 marca, gdzie podejmując u siebie Arkę Gdynia przekonująco zwyciężyli 3:0. Podopieczni Jacka Zielińskiego od tego czasu rozegrali 6 spotkań, w których trzykrotnie przegrali, a także zanotowali taką samą liczbę remisów. Jak wskazuje szkoleniowiec kieleckiej Korony, drużyna zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji:
Sama ranga tego meczu warunkuje nastawienie. Musimy być przygotowani na wojnę, na walkę od pierwszej minuty. (…) To jest jeden z naszych dwóch finałów. Zwycięstwo może nas utrzymać.
Rywalizacja z Łodzianami będzie jednym z najpoważniejszych sprawdzianów dla zespołu z województwa świętokrzyskiego w decydującej fazie sezonu. Potencjalna wygrana pozwoli Koronie trochę spokojniej spojrzeć na zbliżające się w ostatniej kolejce spotkanie z Cracovią. W razie niepowodzenia, wyjazd do Krakowa będzie mógł przesądzić o losach utrzymania w lidze.
Niedawny triumf początkiem dobrej passy?
Widzewiacy, pomimo dość dużych trudności ze stabilizacją formy w tym sezonie, są po ostatnim meczu w dobrych nastrojach. Pewne zwycięstwo nad Lechią Gdańsk przyniosło Łodzianom niezwykle cenne trzy punkty, dzięki którym wyszli oni ze strefy spadkowej. Mecz z Koroną będzie dla nich jednak nie lada wyzwaniem – w szesnastu spotkaniach na wyjeździe, Widzew zanotował tylko 3 wygrane oraz 2 remisy, przegrywając aż 11 razy (to drugi najgorszy wynik w lidze, zaraz po 12 wyjazdowych porażkach Arki Gdynia). Czerwono-biało-czerwoni pod wodzą Aleksandara Vukovicia tylko dwukrotnie nie powiększyli swojego dorobku punktowego, lecz w aktualnej sytuacji nie mogą pozwolić sobie na jeszcze jedno potknięcie. W innym przypadku, przyszłotygodniowa rywalizacja z Piastem Gliwice będzie kluczowa w kwestii pozostania w Ekstraklasie w przyszłym sezonie.
🎙️ Steve Kapuadi przed #KORWID:
"Każdy wie, jak ważny to mecz. Jako piłkarze lubimy takie spotkania, bo dają nam dużo doświadczenia. Cała drużyna będzie jutro gotowa".Oglądaj 👉🏻 https://t.co/NRRXEUyTL0 pic.twitter.com/CDIHi5paX1
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) May 14, 2026
Co wiemy o nadchodzącym meczu?
W składzie Korony, z powodu urazów, nie zagrają Wiktor Długosz oraz Marcin Cebula. Do dyspozycji Jacka Zielińskiego nie będzie również dostępny Bartłomiej Smolarczyk; jest to spowodowane karną absencją za nadmiar żółtych kartek. Niepewny jest również występ Mariusza Stępińskiego.
W drużynie Widzewa wciąż niedostępni pozostają kontuzjowani Christopher Cheng, Szymon Czyż oraz Lukas Lerager.
Arbitrem głównym spotkania będzie Tomasz Kwiatkowski.
Ostatnie spotkanie między obiema drużynami, które odbyło się 23 listopada w Łodzi, zakończyło się zwycięstwem Korony 1:3. Czy Widzewowi uda się zrewanżować za porażkę u siebie? A może Złocisto-Krwiści ponownie potwierdzą swoją dominację? O tym dowiemy się już 15 maja. Początek meczu przy Ściegiennego 8 o godzinie 20:45.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz