W 3. kolejce doszło do ciekawego starcia na kieleckiej Exbud Arenie przy ulicy Ściegiennego 8. Korona Kielce zmierzyła się z Legią Warszawa, a spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Bramki zdobyli Łukasz Zjawiński oraz Mariusz Stępiński, który po raz kolejny dał się we znaki warszawskiej drużynie.
Pierwsza połowa przyniosła sporo emocji i okazji bramkowych z obu stron. Jedną z najlepszych sytuacji miała Legia, jednak kapitalną interwencją popisał się Hindrych. Bramkarz Korony fenomenalnie zatrzymał strzał Kamila Jakubczyka, który zmierzał w samo okienko bramki.
Na wyróżnienie zasługuje również Morgan Fassbender. Skrzydłowy Korony sprawiał duże problemy defensywie Legii, świetnie podawał piłkę i sam był blisko zdobycia bramki. Jego aktywność na skrzydle była jednym z ważniejszych elementów ofensywnej gry gospodarzy.
Jeśli miałbym wybrać MVP tego spotkania, postawiłbym na Patrika Hellebranda. Czech zaliczył bardzo dobre spotkanie, imponował odbiorami i dokładnymi podaniami. Widać, że jego transfer może okazać się bardzo dobrym ruchem Korony.
W spotkaniu zabrakło Tamara Swetlina który według doniesień ma wkrótce przenieść się do francuskiego klubu za około 3 miliony euro. Jego nieobecność była więc dodatkowym wyzwaniem dla kieleckiego zespołu.
Decydujący moment spotkania nastąpił w 70. minucie. Wówczas Mariusz Stępiński doprowadził do wyrównania, ustalając wynik na 1:1. Napastnik po raz kolejny skarcił Legię. W poprzednim spotkaniu przeciwko warszawianom pozbawił ich kompletu punktów, a tym razem ponownie odebrał im zwycięstwo.
Nie zabrakło również kontrowersji. Pod koniec pierwszej połowy piłka trafiła w rękę jednego z zawodników w polu karnym. Sędzia nie zdecydował się jednak na podyktowanie jedenastki, a po analizie VAR interwencja nie została uznana za przewinienie i gra była kontynuowana.
Ostatecznie remis wydaje się sprawiedliwym rezultatem. Obie drużyny miały swoje okazje i momenty przewagi, dlatego żadna z nich nie może czuć się szczególnie pokrzywdzona wynikiem.
Na koniec warto wspomnieć o kibicach. Exbud Arena wypełniła się po brzegi, a doping z obu stron stał na bardzo wysokim poziomie. Fani Korony i Legii przygotowali efektowne oprawy, tworząc wyjątkową atmosferę, która dodatkowo podkreśliła rangę tego spotkania.
Korona i Legia podzieliły się punktami, a wynik 1:1 najlepiej odzwierciedla przebieg rywalizacji. Dla kielczan szczególnie ważne może być to, że po raz kolejny pokazali charakter w starciu z wymagającym rywalem.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.






Dodaj komentarz