Avia Świdnik pokonała Polonię Bytom. Pucharowy sen trzecioligowca trwa!

Avia Świdnik pokonała Polonię Bytom. Pucharowy sen trzecioligowca trwa!

,,Puchar tysiąca niespodzianek” to nie tylko pusty slogan. To słowa, które charakteryzują rozgrywki piłkarskiego Pucharu Polski. Dziś, za sprawą Avii Świdnik, kolejny raz mieliśmy przyjemność sobie o tym przypomnieć. ,,Duma Lotniczego Miasta” ograła pierwszoligową Polonię Bytom i uzyskała promocję do ćwierćfinału.

 

W Świdniku po raz kolejny mogą być dumni z tamtejszej Avii. Zespół prowadzony przez zaledwie 28-letniego Wojciecha Szaconia po wyeliminowaniu Ruchu Chorzów i Floty Świnoujście, w 1/8 finału stawił czoła Polonii Bytom. ,,Duma Lotniczego Miasta” po raz kolejny zagrała dobry, ofensywny futbol, który po raz kolejny pozwolił jej odnieść zwycięstwo nad faworyzowanym frywalem.

 

O ofensywnym usposobieniu żółto-niebieskich świadczy fakt, że w trzech tegorocznych meczach Pucharu Polski, zdobyli oni łącznie dziesięć goli. Po trzy padły w spotkaniach z Ruchem i Flotą, a cztery trafienia ekipa z Lubelszczyzny zanotowała dziś, przeciwko Polonii Bytom.

 

Powiem więc wprost – Avia powinna być przykładem dla innych drużyn z niższych lig grających w PP, który pokazuje, że gwarantem dobrych wyników w tych rozgrywkach nie zawsze jest defensywny, pragmatyczny futbol, lecz może nim być ofensywna, przyjemna dla oka piłka. 

 

Avia – Polonia: Piękny sen trzecioligowca trwa w najlepsze…

Wymiana ciosów rozpoczęła się już na samym początku meczu. W 6. minucie, gola dla gości zdobył Kacper Michalski, a chwilę później po pięknej akcji wyrównał Michał Zuber. Były to jedyne trafienia w pierwszej połowie, która stała na wysokim poziomie. 

Na jeszcze wyższym stała jednak druga część gry. Cztery minuty po jej rozpoczęciu na stadionie imienia Floriana Krygiera zapanowała olbrzymia radość – gola na 2:1 dla gospodarzy zdobył Marcin Pigiel. Chwilę później doszło do kuriozalnej sytuacji. Jedna z bramek złamała się w okolicy spojenia, a zdesperowani organizatorzy zakleili ją… taśmą.

Wróćmy do tego, co działo się na boisku. W 57. minucie stan rywalizacji wyrównał Matej Matić. Tym samym nastroje na świdnickim stadionie znacznie opadły… Ale tylko na chwilę! Piętnaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry, rzut karny na bramkę zamienił filar drugiej linii Avii – Paweł Uliczny. Po bramce miejscowych, jak też możecie się domyślić, do ataku ruszyli goście. Jeden z nich, rozegrany w 96. minucie zakończył się golem. Tyle, że dla miejscowych.

 

,,Królowa Śląska” kiepsko rozegrała rzut rożny, na przedpolu futbolówkę odebrał Andriy Remenyuk. 29-latek zagrał ją do Patryka Małeckiego, a ten skierował ją do siatki. Dla popularnego ,,Małego” to czwarty gol w tym sezonie. Aż dwa z nich padły w meczach Pucharu Polski!

Na tym emocje w Świdniku dobiegły końca. Avia ograła 4:2 Polonię Bytom i awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski. Co ciekawe, rok temu w starciu wyżej wymienionych drużyn góra również wyszli zawodnicy ,, Dumy Lotniczego Miasta”.

 

,,Zrobiliśmy dzisiaj coś historycznego jeśli chodzi o nasz klub i wygraliśmy ten mecz na naszych zasadach” – mówił na pomeczowej konferencji trener Avii – Wojciech Szacoń. Trudno nie zgodzić się z jego słowami!

 

Co ciekawe, to drugi w historii awans Avii do ćwierćfinału Pucharu Polski. Za pierwszym razem, Świdniczanie rywalizowali w tej fazie w sezonie 1985/86, finalnie odpadając z Pogonią Szczecin.

 

Avia Świdnik – Polonia Bytom 4:2 (1:1)

Strzelcy: Kacper Michalski (6′), Michał Zuber (15′), Marcin Pigiel (49′), Matej Matić (57′), Paweł Uliczny (76′), Patryk Małecki (96′)

 

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *