Trener Kazimierz Moskal do ostatnich minut sobotniego spotkania drżał o końcowy rezultat. Wieczysta przez ponad 70 minut grała w Gliwicach prawdziwy koncert. Prowadziła 0:4, dominowała, kontrolowała wydarzenia boiskowe i wyglądała jak zespół, który uwierzył, że może pokazać swoją siłę również w Ekstraklasie. A pod koniec meczu wszystko zaczęło się sypać. Gospodarze odrobili aż trzy bramki.
Wydawało się, że beniaminek z Krakowa bez większych problemów dopisze pierwsze trzy punkty w Ekstraklasie. Piast przez długi czas nie potrafił szczególnie zagrozić bramce gości. Tobias Christensen wyróżnił się natomiast hat- trickiem. Młody duński pomocnik rozegrał idealne spotkanie i udowodnił, że jest zawodnikiem, którego Wieczysta bardzo potrzebuje.
Początek spotkania był dla Piasta jak zimny prysznic. Już w 6. minucie Christensen dopadł do piłki w polu karnym i kapitalnym strzałem głową skierował ją do siatki. Gospodarzom ciężko było się otrząsnąć, a piłkarze z Krakowa byli bardzo blisko dwubramkowego prowadzenia – graczy Piasta uratował słupek.
Lis pola karnego ⚽
📺 Wszystkie mecze obejrzysz w Canal+: https://t.co/mvYpM5zWzo#reklamapic.twitter.com/uwPGVqUpUT
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) August 15, 2026
Po przerwie Wieczysta nie zamierzała zdejmować nogi z gazu. W 62. minucie Christensen po raz drugi wpisał się na listę strzelców, a po chwili kolejne trafienie dołożył Miki Villar. Piast był na deskach i nic nie zapowiadało tego, co wydarzy się w końcówce..
W 71. minucie Christensen skompletował hat-tricka. Na tablicy wyników widniał wynik 0:4 dla krakowskiej drużyny. To był już absolutny nokaut.
Futbol bywa jednak nieprzewidywalny i Piast właśnie to udowodnił. Najpierw strzelił Maziarz, potem Czerwiński, a na koniec Sanca. Piłkarze z Gliwic odrobili trzy gole w zaledwie pięć minut. Nagle z łatwego i przyjemnego spotkania zrobił się thriller, który Wieczysta musiała doprowadzić do szczęśliwego zakończenia.
Przy stanie 3:4 można było odnieść wrażenie, że ten mecz może jeszcze być sensacją. Tak się jednak nie stało. Wieczysta dowiozła zwycięstwo. Pierwsza historyczna wygrana w Ekstraklasie stała się faktem. Podopieczni trenera Kazimierza Moskala pozwolili jednak wrzucić się w prawdziwy emocjonujący rollercoaster.
Wieczysta przez większość spotkania była zespołem lepszym. Grała odważnie i skutecznie. Można przyczepić się jedynie o katastrofalną końcówkę, ale trzeba pamiętać, że jest to zespół, który dopiero uczy się Ekstraklasy.
Piastowi zabrakło niewiele, by odwrócić losy meczu. Choć się nie udało, to gospodarze pokazali, że Ekstraklasa potrafi być naprawdę nieprzewidywalna.
Piast Gliwice 3:4 Wieczysta Kraków
1:0 – Tobias Christensen 6′
0:2 – Tobias Christensen 62′
0:3 – Miki Villar 64′
0:4 – Tobias Christensen 71′
1:4 – Maziarz 86′
2:4 – Czerwiński 88′
3:4 – Sanca 90′
Wieczysta po tym zwycięstwie ma na koncie trzy punkty i awansowała na 12. miejsce w tabeli. Piast pozostał oczko niżej. W następnej kolejce oglądać będziemy derby beniaminka z Cracovią.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.








Dodaj komentarz