Dramat Górnika Łęczna. Spadek przypieczętowany

Dramat Górnika Łęczna. Spadek przypieczętowany

Po czterech sezonach Górnik Łęczna żegna się z 1. Ligą. Po porażce z Odrą Opole, Łęcznianie stracili matematyczne szanse na utrzymanie. „Zawiedliśmy siebie i kibiców” – powiedział po meczu kapitan zespołu, Adam Deja. „To dla nas trudny moment. Matematyka jest nieubłagana” – dodał Robert Skok, czyli asystent trenera Jurija Szatałowa.

 

„Liczyliśmy na zdecydowanie więcej. Źle weszliśmy w to spotkanie. Obciążenie, które siedziało z tyłu głowy było widoczne. Po stracie bramki troszkę ruszyliśmy do przodu, ale to na zespół Odry nie wystarczyło” – ocenił Skok. Porażka sprawiła, że Górnik Łęczna stracił matematyczne szanse na pozostanie w 1. Lidze. Na zapleczu Ekstraklasy grał od sezonu 2022/23 i zazwyczaj finiszował w górnej połowie tabeli. 

 

W sezonie 2023/24, Łęcznianie zajęli 5 miejsce, a w półfinale baraży nieznacznie ulegli Motorowi Lublin. Rok później, zabrakło bardzo niewiele, by ponownie zmierzyć się w meczach barażowych o powrót do elity. Ostatecznie na finiszu, zespół z Lubelszczyzny złapał zadyszkę. Ten sezon jest czystą katastrofą, ale przede wszystkim skutkiem wieloletnich błędów w zarządzaniu klubem. 

 

Klubem, który w przeciągu 4 lat, zaliczył dwa spadki. Najpierw z Ekstraklasy do 1. Ligi, a teraz z 1. do 2. Ligi.

 

 

Spadek Górnika Łęczna. Przesądziła porażka z Odrą

Spadek jest pokłosiem wieloletnich błędów, ale przypieczętowała go porażka z Odrą Opole. Górnicy byli gorsi w każdej dziedzinie piłkarskiego rzemiosła. Widać było brak pomysłu na grę. Łęcznianie próbowali jedynie po stałych fragmentach gry, ale jak można się domyślić, bezskutecznie. W 29 minucie, precyzyjnym uderzeniem głową wynik otworzył Michał Feliks. W końcówce,  po płaskim strzale podwyższył Szymon Mida.

 

Po wczorajszej wygranej Stali Mielec, Górnik Łęczna został przyduszony do ściany. Porażka sprawiła, że zespół stracił matematyczne szanse na pozostanie w lidze. Promyk nadziei stanowi możliwość wycofania się z rozgrywek Wieczystej Kraków, ale w ostatnich dniach szanse na taki manewr znacznie zmalały. W 34. kolejce, Łęcznianie zmierzą się z ŁKS-em. Łodzianie walczą o kwalifikację do baraży, co sprawia, że stawka spotkania będzie wysoka. 

 

Górnik nie gra już o nic, ale chciałby zakończyć sezon pozytywnym akcentem. 

 

Druga liga, ciężka liga

Górnicy po raz ostatni występowali w 2. Lidze w sezonie 2019/20. Wówczas zdołali awansować, kończąc sezon na 1. miejscu z 63 punktami na koncie. 3. szczebel rozgrywkowy w Polsce słynie z nieprzewidywalności, o czym przekonało się wiele zespołów. Jednym z nich jest Zagłębie Sosnowiec, które po spadku w 2024 roku miało od razu włączyć się do walki o powrót na zaplecze Ekstraklasy. Teraz Sosnowiczanie znajdują się w strefie spadkowej i tylko cud sprawi, że unikną kolejnej degradacji.

 

Po spadku Górnik nie będzie faworytem, ale solidnym zespołem jak najbardziej. Łęcznianie muszą najpierw ustabilizować sytuację finansowo-organizacyjną, a dopiero później myśleć o awansie.

 

Swoją drogą kadrę Górnika czeka gruntowna przebudowa. Wielu zawodników najpewniej pożegna się z klubem. Dobrym kierunkiem byłoby postawienie na młodzież, ale niewykluczone, że do Łęcznej trafi kilku bardziej doświadczonych graczy. Kontrakt z Górnikiem przedłużył ostatnio Paweł Jaroszyński, który powinien być filarem zespołu w 2-ligowych rozgrywkach.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *