Wielu myślało, że Goncalo Feio w oczach polskich klubów jest już definitywnie skreślony. A jednak! Dziś światło dzienne ujrzała informacja, że Portugalczyk objął funkcję trenera Radomiaka Radom. Co więcej, 35-latek z radomskim klubem podpisał aż trzyletni kontakt! Ciekawe, czy wypełni go chociaż w połowie. A patrząc na długość jego pracy w Legii czy Dunkierce, i o to może być ciężko.
Goncalo Feio w pigułce – dobry trener, słaby człowiek
Goncalo Feio z Polski odchodził z podkulonym ogonem. Mimo dobrych wyników w PP i LKE, Portugalczykowi nie udało się wraz z Legią osiągnąć nadrzędnego celu – mistrzostwa. Ba! Jego zespół nie był nawet blisko jego zdobycia, a do samego podium na koniec rozgrywek zabrakło mu siedmiu punktów. Ligowe niepowodzenia, zakryła dobra gra na dwóch pozostałych frontach. Wojskowi wygrali Puchar Polski, zwyciężając w szalonym finale z Pogonią Szczecin, a z rozgrywek Ligi Konferencji Europy odpadli dopiero po zaciętych bojach z Chelsea w ćwierćfinale, że stołecznym udało się nawet ograć ,,The Blues”! I to na ich terenie! Trójkolorowi grali futbol otwarty, ofensywny. Świadczy o tym druga największa w lidze liczba zdobytych goli, niestety liczba wpuszczonych trafień również nie jest mała.
Po minionej kampanii, Legia nie zdecydowała się na przedłużenie z Portugalczykiem kontraktu. Pewnie zapytacie, dlaczego, skoro jego zespół nawet mimo klęski w lidze wygrał Puchar i z powodzeniem walczył w Lidze Konferencji? Zaważyły szeroko pojmowane sprawy ,,okołosportowe”. Lista wybryków szkoleniowca jest bardzo długa. W 2020 roku, podczas pracy w Rakowie Częstochowa, Feio pobił się z kierownikiem drużyny. O ile to jeszcze jakkolwiek uszło mu płazem, to to, co zrobił, gdy pełnił funkcję trenera Motoru Lublin przechodzi już wszelkie pojęcie. 35-latek zwyzywał rzeczniczkę prasową klubu – Paulinę Maciążek – oraz zaatakował kuwetką na dokumenty prezesa – Pawła Tomczyka. Uderzenie było na tyle silne, że aktualny dyrektor sportowy Korony Kielce wylądował w szpitalu.
,,Byłem jedynym, który stawiał mu opór i mówił: nie. Jemu to się nie podobało, chciał być panem i władcą. Do celu szedł po trupach. Wykorzystał mnie, choć nazywał przyjacielem. Ja do niego tak nie mówiłem, bo nigdy moim przyjacielem nie był.” – określał swoje relacje z Feio Tomczyk, wypowiedź z marca tego roku.
Następnie – już jako trener Legii – były niecenzuralne gesty w stronę kibiców Brondby. Co ważne, ci mecz wcześniej wpuścili odbywających karę fanatyków Wojskowych. 35-latek twierdził, że został sprowokowany, ale… to nie pierwsze tego typu tłumaczenie, które padło z jego ust. Następnie był mecz z uwaga, uwaga… Radomiakiem, w którym Portugalczyk otrzymał czerwoną kartkę. Po opuszczeniu ławki rezerwowych, Feio użył wulgaryzmów w stronę sędziego.
,,Komisja Ligi wymierzając karę trenerowi działała w oparciu o Regulamin Dyscyplinarny PZPN, który przewiduje sytuacje, w których osoba funkcyjna, która nie może już zostać ukarana czerwoną kartką, ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za wypowiedzenie pod adresem sędziów słów wulgarnych lub powszechnie uznawanych z obraźliwe. Katalog kar dyscyplinarnych za tego typu przewinienie jest inny niż w przypadku ukarania osoby funkcyjnej bezpośrednią czerwoną kartką.” – mówił po meczu przewodniczący Komisji Ligi, Jarosław Poturnicki.
Ostatni akt tego serialu rozegrał się w marcu. Media obiegła informacja, że trener nie odbiera dokumentów z sądu w sprawie ojcostwa. Cała sprawa swój finał będzie miała w sądzie. A jak będzie w Radomiu? Czy Feio przysporzy Radomiakowi kolejnych problemów? Dowiemy się wkrótce!
Feio w Radomiaku! Zastąpił swojego rodaka.
Dziś z Radomiaka w dość tajemniczych okolicznościach odszedł dotychczasowy trener – Joao Enriques. Portugalczyk punktował w tym sezonie ze średnią 1,23 punkta na mecz, utrzymując solidną lokatę w środku stawki. O zwolnieniu z powodów sportowych nie mogło być więc mowy! Mówi się, że szkoleniowiec sam naciskał na odejście argumentując to potrzebą pilnego powrotu do ojczyzny.
Trenerze, dziękujemy!
— Radomiak Radom (@Radomiak_Radom) October 30, 2025
João Henriques przestał pełnić funkcję pierwszego trenera Radomiaka Radom ➡️ https://t.co/7xWREwF5tJ pic.twitter.com/ZwwE1KcNg9
Jego miejsce zastąpił Goncalo Feio, który ma przed sobą cel utrzymania klubu w Ekstraklasie. Jak mu to wyjdzie? Zobaczymy! ,,Goncalo Feio to trener, który bardzo dobrze zna polskie realia i dysponuje bogatym doświadczeniem. Jesteśmy przekonani, że jego wiedza oraz sposób pracy przyczynią się do rozwoju drużyny i realizacji długofalowych celów klubu.” – scharakteryzował go dyrektor sportowy ,,Zielonych”, Antonio Ribeiro. W Radomiu są przekonani, że ściągnięcie Feio było dobrym ruchem. Cóż, oby podczas jego pobytu, nie zmienili zdania, co do słuszności tej decyzji!
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.






Dodaj komentarz