Przed Koroną Kielce bardzo ważne spotkanie w ramach 30. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Trener Jacek Zieliński podczas konferencji prasowej podkreślał, że piątkowy mecz z Piastem Gliwice może mieć ogromne znaczenie w kontekście walki o utrzymanie.
Szkoleniowiec Korony zaznaczył, że zwycięstwo dałoby drużynie większy spokój przed końcówką sezonu.
– Zwycięstwo z Piastem rzeczywiście da nam zdecydowanie większy powiew spokoju. Podchodzimy do tego meczu bardzo poważnie. Nasza praca podporządkowana jest jednemu celowi – wierzymy w siebie, nie ma żadnego spuszczania głów. Mamy za sobą naszą publikę i nasz stadion. Musimy zagrać swoje, narzucić swoje warunki i wtedy będzie dobrze – mówił trener.
Zieliński odniósł się także do pracy mentalnej wykonywanej z zespołem.
– Cały czas pracujemy nad sprawami mentalnymi. Prowadzimy dużo rozmów z chłopakami, ale to nie polega na tym, żeby ten balon przepompować. Trzeba robić swoje. Może trochę zmieniliśmy mikrocykl, ale zobaczymy, jakie to przyniesie efekty – przyznał.
Trener Korony pochwalił również defensywę zespołu po kontuzji Kostasa Soteriou.
– Kostas Soteriou wypadł w meczu z Lechią, ale od tego momentu nasza defensywa wygląda stabilnie. W tym czasie straciliśmy tylko trzy bramki po stałych fragmentach gry, w tym jedną z rzutu karnego. Nie było potrzeby mieszać w składzie. Wraca Tamar Svetlin, który jest liderem na boisku i liczę na jego dobrą postawę – powiedział.
Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę z jakości najbliższego rywala. Piast Gliwice przyjedzie do Kielc po efektownym zwycięstwie 4:1 nad Arką Gdynia.
– Piast to naprawdę solidny zespół, który potrafi grać w piłkę. Zdecydowanie pokonał Arkę. Ale my mamy swój plan na ten mecz. W ostatnich spotkaniach z Jagiellonią i GKS-em to my dominowaliśmy, ale brakowało finalizacji. Musimy jeszcze mocniej nad tym pracować i wtedy efekty przyjdą – zaznaczył.
Jacek Zieliński podkreślał również, że futbol opiera się na minimalizowaniu błędów.
– Piłka to gra błędów. Wszystko polega na tym, żeby popełnić o jeden błąd mniej niż przeciwnik. Składa się na to konsekwencja, mental czy łut szczęścia, ale na szczęście trzeba sobie zasłużyć – dodał.
Trener Korony odniósł się również do relacji z trenerem Piasta, Danielem Myśliwcem.
– Moja współpraca z Danielem Myśliwcem dobrze się układała i mamy dobry kontakt od tamtego czasu. Na postawę jego drużyn zawsze patrzę z dużą sympatią, do momentu, kiedy stajemy po dwóch przeciwnych stronach barykady – mówił z uśmiechem.
Na koniec Zieliński jasno określił cel swojej drużyny na piątkowe spotkanie.
– Chcielibyśmy zagrać świetnie, ale dla nas najważniejsze są trzy punkty i tego się trzymamy – zakończył szkoleniowiec Korony Kielce.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz