W październiku tego roku, Joao Henriques z powodów rodzinnych zrezygnował z prowadzenia Radomiaka Radom. Po dwumiesięcznej przerwie, 53-latek zdecydował się wrócić na ławkę trenerską.
Joao Henriques trenerem Radomiaka Radom był stycznia do października tego roku. Przez ten czas, poprowadził on zespół w trzydziestu meczach – dziewięć z nich wygrał, dziesięć zremisował i jedenaście przegrał. Przygoda 53-letniego szkoleniowca z radomskim klubem trwałaby prawdopodobnie po dziś dzień, gdyby nie problemy rodzinne. To właśnie one zmusiły go do rozstania z ,,Zielonymi”.
Po dwóch miesiącach odpoczynku, szkoleniowiec zdecydował się podjąć nowe wyzwanie. Pracodawcą Henriquesa zostało portugalskie AFS Fuetbol SAD.
Bem-vindo ????????????̃???? ???????????????????????????????????? ????
O novo treinador do AFS assinou até ao final da temporada e já começou a trabalhar.
Juntos, míster ????
Sabe mais ➡️ https://t.co/27K6PUGHYQ#AVilaEmPrimeiro pic.twitter.com/w3zEzXEH5Y
— AFS Vila das Aves (@afs_viladasaves) December 20, 2025
Mission impossible?
Nowa drużyna Henriquesa, po czternastu meczach z trzema punktami znajduje się na samym dnie portugalskiej ekstraklasy. Na ten moment, strata do bezpiecznego miejsca wynosi aż dziewięć oczek. Aby zagrać w barażach o utrzymanie, nowy zespół 53-latka musiałby odrobić siedem punktów względem szesnastej w tabeli Casy Pia. By utrzymać zespół w lidze, 53-latek musi go scalić i szybko znaleźć antidotum na niepowodzenia.
Joao Henriques związał się z AFS kontraktem do czerwca 2026 roku. Wydaje się, że w przypadku spadku z ,,Liga Portugal”, 53-latek nie ma co liczyć na przedłużenie umowy.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz