Do końca sezonu coraz bliżej, bo tylko trzy kolejki, a walka o ligowy byt trwa nadal. Niektóre zespoły nie ułatwiają sobie końcówki, jednym z nich jest Lechia Gdańsk. W poniedziałkowym spotkaniu przegrali z Radomiakiem Radom i zbliżyli się do strefy spadkowej. Radomiak natomiast wspiął się w ligowej tabeli i zajmuje ósmą lokatę.
Czerwona kartka nic nie zmieniła
Pierwszą groźną sytuację Lechia miała w 8. minucie. Dyachuk posyłał długą piłkę do Ćirkovicia, który wszedł w drybling, przedzierając się w pole karne. Następnie oddał strzał. Chwilę potem goście znów mieli okazję. Tym razem Mena zagrał do Viunnyka, ten nie dobiegł do piłki, ale determinacją wykazał się Bobček, niestety jego strzał z ostrego kąta przeleciał obok słupka. Lechiści świetnie rozgrywali od linii obrony. Jedna wielopodaniowa akcja doprowadziła do kolejnego strzału na bramkę Radomiaka.
Radomiak w 18. minucie wrzucił piłkę z autu w pole karne, która została wybita na przed pole, gdzie czekał Balde. Gwinejczyk nie zastanawiał się i oddał potężny strzał z woleja, na drodze do bramki stanęła jednak poprzeczka, a szkoda, bo oglądalibyśmy bramkę pięknej urody. Balde zdecydowanie nie próżnował. W pewnym momencie popisał się niesamowitym dryblingiem po lewej stronie boiska. Skrzydłowy wszedł w pole karne i szukał podania do kolegi z drużyny. Obrońca Lechii oddalił zagrożenie.
Radomiak atakował coraz groźniej i śmielej. W 26. Minucie te ataki zebrały owoce. Aktywny Balde świetnie dośrodkował do Tapsoby, który oddał celny strzał głową. Przy tym trafieniu warto podkreślić, że to dwunasta bramka zdobyta głową przez Radomiaka w tym sezonie.
Co się odwlecze, to nie uciecze! 😉 Radomiak prowadzi z Lechią po golu Tapsoby! ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/c8xp7ooIwm
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 4, 2026
W 35. minucie mieliśmy kulminacyjny moment spotkania. Po rykoszecie piłka zmierzała w stronę bramki gospodarzy. Dobrze zauważył to Bobček i zaczął pędzić do futbolówki, w kluczowym momencie został sfaulowany przez Blasco. Środkowy obrońca za faul otrzymał czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko.
Gra w dziesiątkę nie przeszkadzała za bardzo Radomiakowi. Tuż przed przerwą Tapsoba otrzymał piłkę przed polem karnym. Najpierw starał się podać do lepiej ustawionego kolegi, ale jego podanie zostało zablokowane. Nieudana próba nie zniechęciła napastnika. Piłka znów trafiła pod jego nogi, a on zdecydował się na uderzenie sprzed pola karnego. Strzał po koźle zaskoczył Paulsena i tym samym Tapsoba po raz drugi pokonał bramkarza przyjezdnych.
𝐓𝐀𝐏𝐒𝐎𝐁𝐀 𝐏𝐎 𝐑𝐀𝐙 𝐃𝐑𝐔𝐆𝐈! 🔥
Kapitalne uderzenie z dystansu! 💪
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/B5cGgjxpii
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 4, 2026
Pod koniec pierwszej połowy Lechia próbowała odpowiedzieć. Dobrą okazję miał Rodin, którego uderzenie głową obronił Majchrowicz.
Hat-trick stał się faktem
Lechia na początku drugiej połowy dała nadzieję kibicom na odrobienie strat. Po dobrej kombinacyjnej akcji do głosu doszedł Tomasz Neugebauer. Świetnie wypatrzył lukę między obrońcami i oddał silny strzał. Czujność w bramce zachował Majchrowicz. Niestety ten moment przebłysku nic nie dał przyjezdnym.
W 47. minucie fatalnie w bocznej strefie boiska zachował się Tomasz Wójtowicz, który przegrał pojedynek z Balde. Gwinejczyk szybko wbiegł w pole karne i spróbował pokonać Paulsena. Jego strzał okazał się dobrym podaniem do Tapsoby, który dołożył nogę i strzelił trzecią bramkę w tym spotkaniu.
𝐇𝐀𝐓-𝐓𝐑𝐈𝐂𝐊 𝐓𝐀𝐏𝐒𝐎𝐁𝐘! 🔥
Radomiak nic sobie nie robi z gry w osłabieniu! 3:0! 😱
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/tvFDEh5NGR
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 4, 2026
Lechia próbowała szukać okazji w atakach skrzydłami. Najpierw dobrego dośrodkowania nie wykorzystał Tomáš Bobček. Swoich sił próbował również Tomasz Neugebauer, ale jego strzał został zablokowany, jak później się okazało nieprzepisowo. Obrońca Radomiaka zagrał ręką i Tomasz Marciniak odgwizdał rzut karny. Jedenastkę pewnie wykonał Bobček i mógł się cieszyć z siedemnastego trafienia w tym sezonie.
Lechia nie składa broni! Tomas Bobcek trafia z rzutu karnego ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/kPIPsZLmmB
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 4, 2026
Mogłoby się wydawać, że Lechia po tej bramce odzyska wiarę w odrobienie strat. Niestety nie było tego widać w ich grze. Gra w przewadze jakby przeszkadzała przyjezdnym. a Radomiak tylko odliczał minuty do końcowego gwizdka. W doliczonym czasie gry dobry strzał głową oddał Bobček, jednak Majchrowicz kapitalnie interweniował.
Komentarze po meczu
John Carver:
Oczywiste jest to, że nie takiego rezultatu oczekiwaliśmy. Muszę oddać szacunek przeciwnikom, którzy dobrze sobie dzisiaj poradzili, szczególnie od momentu, w którym grali o jednego mniej. To kolejny mecz, kiedy mamy sytuacje, ale ich nie wykorzystujemy. Rozdajemy prezenty przeciwnikowi, bo każdy gol, jakiego straciliśmy, był z naszej winy. To temat ciągnący się przez cały sezon i myślę, że to powód tracenia przez nas tylu bramek. Nie będę mówić za dużo o tym spotkaniu. Chciałbym powiedzieć, że nadal mamy wiarę i dalej będziemy walczyć. Pozostały trzy mecze i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby to poukładać. W końcówce sezonu na pewno każda z drużyn z dołu tabeli będzie mieć wzloty i upadki. Ja się jeszcze nie poddaje i nie godzę się z sytuacją. Zawodnicy i klub zrobił wszystko, żeby dostać się do Ekstraklasy. Zasługujemy, aby się utrzymać.
Bruno Baltazar:
Myślę, że nie zaczęliśmy tego meczu w dobry sposób. Pierwsze piętnaście minut nie graliśmy tak, jak prosiłem moich zawodników, intensywność była za niska. Po tym krok po kroku wracaliśmy do meczu i stwarzaliśmy okazje w obrębie pola karnego. Strzał Balde był momentem, który dał nam odwagę i zaczęliśmy lepiej kontrolować mecz. Potem strzeliliśmy bramkę, dzięki której przejęliśmy kontrolę, ale do momentu czerwonej kartki. Oczywiście czerwona kartka zmieniła przebieg gry, natomiast nawet grając w dziesięciu, czułem się bezpiecznie. Udało nam się strzelać gole, grając o jednego mniej i wynik 3:0 dał nam dużo pewności siebie. Musieliśmy dokonać zmian taktycznych, musieliśmy wprowadzić nowych zawodników. Jestem zadowolony z mojego zespołu, bo musieliśmy cierpieć prawie przez całe spotkanie, a oni zapewnili nam trzy punkty.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz