6 marca o 20:30 odbędzie się spotkanie rozpoczynające 24. kolejkę PKO BP Ekstraklasy. Walcząca o utrzymanie Lechia zmierzy się na własnym boisku z Jagiellonią Białystok, która jest liderem rozgrywek.
Poprzednia kolejka
Lechia zremisowała 2:2 z Arką Gdynia w Derbach Trójmiasta. Był to mecz pełen zwrotów akcji. Lechiści źle rozpoczęli spotkanie, bo już na samym początku stracili bramkę i musieli gonić wynik. Pierwsza połowa w ich wykonaniu pozostawiała wiele do życzenia, a John Carver mógł szukać pozytywów tylko w ostatnich piętnastu minutach pierwszej połowy. Gdańszczanie nie mogli także uznać początku drugich czterdziestu pięciu minut do udanych. Już w pierwszych sekundach po wyjściu z szatni stracili bramkę. Lechia szybko się otrząsnęła i błyskawicznie nadrobiła straty. Do końca utrzymał się wynik remisowy, pomimo że obie strony miały świetne okazje do wyjścia na prowadzenie
Jagiellonia swoje spotkanie rozgrywane z Legią Warszawa zaczęła znakomicie. Już po dwudziestu minutach wygrywali 2:0 i to w pełni zasłużenie. Pierwsza połowa była obrazem pełnej dominacji oraz efektownej gry Dumy Podlasia. Tuż przed przerwą Warszawiacy zdobyli bramkę kontaktową z pomocą zawodnika Jagiellonii. W drugiej części spotkania mieliśmy bliźniaczą sytuację, znów piłkarz gospodarzy wpakował piłkę do własnej bramki. Mecz zakończył się remisem 2:2.
Statystki
Gospodarze piątkowego spotkania mają ostatnio problemy z dobrym wejściem w mecz. Starcia z Arką Gdynia oraz Zagłębiem Lubin są tego doskonałym przykładem. W tych dwóch meczach prezentowali się gorzej od rywali w pierwszej części spotkania. Piątkowy mecz będzie idealną okazją na pierwszą domową wygraną w 2026 roku. Do tej pory Lechia zremisowała u siebie z Cracovią oraz przegrała z wyżej wymienianym Zagłębiem Lubin. W trakcie obecnego sezonu drużyna Johna Carvera rozegrała jedenaście spotkań na własnym stadionie, w których zgromadziła osiemnaście oczek. Największym atutem Lechii jest ich ofensywa. Gdańszczanie to zespół strzelający najwięcej bramek w lidze, a ich atak uzupełnia lider klasyfikacji strzelców Tomáš Bobček. Co prawda Słowak od kilku spotkań nie strzelił bramki, ale nie zmienia to faktu, że jest niesamowicie groźny. Mimo bardzo silnej ofensywny Gdańszczanie zdobyli tylko jedną bramkę w spotkaniach domowych w tym roku.
Pozycja lidera klasyfikacji strzelców Słowackiego snajpera Lechii może być zagrożona. Konsekwentnie ściga go Karol Czubak z Motoru Lublin. Grafika: PKO BP Ekstraklasa.
Trzy ostatnie mecze ligowe Jagiellonii zakończyły się remisami. W tych spotkaniach Duma Podlasia strzeliła trzy bramki i tyle samo straciła. Pod względem punktacji na wyjazdach Jagiellonia zajmuje trzecie miejsce w Ekstraklasie z dorobkiem osiemnastu punktów. Podczas meczów wyjazdowych trafiała do bramki rywali czternaście razy, tracąc przy tym jedenaście trafień. Warto wspomnieć o meczu rewanżowym Jagiellonii w ramach Play-off o 1/8 Ligi Konferencji, w którym to mierzyli się z włoską Fiorentiną. Podopieczni Adriana Siemieńca spisali się świetnie, odrabiając straty i prawie doprowadzając do remontady.
Sytuacja w tabeli
Lechia zajmuje czternastą lokatę z dorobkiem dwudziestu ośmiu punktów i zaledwie trzy oczka dzielą ich od strefy spadkowej. Jagiellonia może pochwalić się pierwszym miejscem w tabeli. Po dwudziestu dwóch meczach zdołali zdobyć trzydzieści osiem oczek, czyli o dziesięć więcej niż ich piątkowy rywal. Muszą mieć się jednak na baczności, bo po piętach depcze im rozpędzony Lech Poznań oraz świetne w tym sezonie Zagłębie Lubin.
Grafika: PKO BP Ekstraklasa
Ostatnie mecze
Bilans ostatnich pięciu bezpośrednich spotkań zespołów przemawia na korzyść Jagielloni Białystok, która wygrała aż trzy z nich. Pozostałe dwa mecze to zwycięstwo Lechii oraz remis. W trakcie tych potyczek padło trzynaście bramek. Wróćmy na chwilę wspomnieniami do rundy jesiennej obecnego sezonu PKO BP Ekstraklasy. 31 sierpnia w ramach 7. kolejki Jagiellonia podejmowała Lechię na własnym stadionie i wygrała 2:0. Tak w skrócie wyglądało spotkanie:
Gdzie oglądać?
Spotkanie standardowo będzie można obejrzeć na Canal+.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.









Dodaj komentarz