Polska zrealizowała cel! Jan Urban: Jestem zadowolony.

Pamiętacie wypowiedź Jana Urbana o celu na mecz z Holandią? Jeśli tak, to pewnie wiecie, że został on zrealizowany. 63-latek na konferencji po spotkaniu mówił – ,,zrobiliśmy krok do przodu”. I trudno się z tym nie zgodzić.

 

Polska na PGE Narodowym postawiła się faworyzowanej Holandii i ugrała cenny punkt. Polacy mają już zapewniony udział w barażach o mundial, choć istnieje również szansa na bezpośredni awans. Holendrzy musieliby przegrać z Litwinami, a biało-czerwoni rozgromić Maltę wynikiem 14:0, co wydaje się praktycznie niemożliwe. Ale dopóki piłka w grze…

Jan Urban po Polska – Holandia: Dobra gra naprawdę cieszy.

Selekcjoner naszej kadry – Jan Urban – przed meczem mówił, że celem jest ,,nawiązać równorzędną walkę i naszym sposobem na grę maksymalnie utrudnić im (Holandii przyp. red.) zadanie”. Po spotkaniu, 63-latek odniósł się do swojej przedmeczowej wypowiedzi mówiąc – ,,Jestem zadowolony z tego spotkania, bo mówiłem przed meczem, że chciałbym zobaczyć drużynę robiącą kolejny krok do przodu z bardzo wymagającym przeciwnikiem, ale na własnym boisku. Wydaje mi się, że to osiągnęliśmy, bo stworzyliśmy sobie więcej sytuacji niż w pierwszym, wyjazdowym meczu. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce. Ogólnie dla kibica mogło to wyglądać po prostu dobrze.”.

 

Cel został więc wykonany. To cieszy. Naszego selekcjonera cieszą jeszcze dwie rzeczy – gra i morale. ,,Reprezentacje spotykają się tak rzadko, że dobra gra naprawdę cieszy. Buduje atmosferę, daje drużynie pewność siebie. To ważne, kiedy masz zawodników, którzy chcą chętnie przyjeżdżać na kadrę, bo czują, że grupa jest zgrana. To rzecz, która pomaga drużynie grać lepiej.” – mówił trener urodzony w Jaworznie. 

 

Ponadto, selekcjoner naszej kadry na pomeczowej konferencji odpowiedział o pytanie na to, czy Piotr Zieliński i przeciwko Malcie zagra jako ,,szóstka” – ,,To będzie zależało od tego, kogo będziemy mieli wyżej, jakich zawodników. Wydaje mi się, że w tym spotkaniu mieliśmy wielu graczy o profilu ofensywnym i nie chciałem z nich rezygnować. Poza tym brakowało typowo defensywnego pomocnika, jakim jest Bartek Slisz, ale wykorzystaliśmy tę sytuację właśnie w ten sposób. Nadal jednak nie mam odpowiedzi na to, jak wyglądałaby gra Piotrka u boku Sebastiana Szymańskiego. Tego chciałem się dowiedzieć, lecz kontuzja spowodowała, że wszedł Bartek i wyglądało to dobrze. Czy wyglądałoby to równie dobrze, a może nawet lepiej, gdyby grał Sebastian? Tego nie wiem. I się nie dowiem w kolejnym spotkaniu, bo Sebastian ma kontuzję i na pewno nie zdąży wrócić.”.

 

Owe spotkanie przeciwko wyspiarzy rozegramy już za dwa dni, 17 października 2025 roku. Start o godzinie 20:45 na stadionie ,,Ta’Quali National Stadium” na Malcie. 

 

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *