Powrót do czołówki? Pogoń Szczecin wraca do formy.

Powrót do czołówki? Pogoń Szczecin wraca do formy.

Pogoń Szczecin w ostatnich latach była synonimem pewnego miejsca w czołówce tabeli. Portowcy co sezon do samego końca bili się o podium. Po nieudanym sezonie 25/26, Pogoń pragnie powrotu do formy.

Duma Pomorza poprzedni sezon zakończyła na niezadowalającym 9. miejscu w tabeli Ekstraklasy. Choć Szczecinianie w 2026 roku całkiem nieźle radzili sobie z ekipami z dołu tabeli, to w meczach z topowymi drużynami nie mieli szans. Szczególnie zauważalne będzie to, gdy spojrzymy na bilans spotkań Pogoni z drużynami TOP6 Ekstraklasy z poprzedniego sezonu. Pogoń w roku 2026 spośród tych drużyn zdołała wygrać wyłącznie z Górnikiem Zabrze (1:0).

Zarząd klubu z Alexem Haditaghim na czele zdecydował, że kierunek, w którym zmierza Pogoń nie sprzyja jej rozwojowi. W tym celu zwolniony został trener Thomasberg. Zastąpił go hiszpański szkoleniowiec – Oscar Garcia z bardzo bogatym CV.

Portowcy nie poprzestali jednak na zmianie trenera. Pogoń w nadal trwającym okienku transferowym jest jedną z najbardziej aktywnych ekip w Ekstraklasie. Latem do Szczecina trafili Dziczek, Nsame, Churlinov, Willen, a także na stałe zdecydował się pozostać Szalai. Spore wydatki pokryło odejście Sama Greenwooda.

Taktyka jaką przyjęła Pogoń podczas letniego okienka transferowego wydaje się być słuszną. Duma Pomorza rozpoczęła sezon od porażki, jednak z meczu na mecz widać, że nowy projekt utworzony w Szczecinie ma wysokie aspiracje. Dziczek, Churlinov oraz młody Wojciechowski z rocznika 2007 już wywalczyli sobie miejsce w nowej jedenastce Pogoni.

Kibice z zachodniopomorskiego mogą obserwować w Szczecinie nową erę. Drużyna przestała bazować na umiejętnościach Grosickiego i znalazła nowy styl gry, który po 3. kolejce dał Pogoni 4. miejsce w tabeli Ekstraklasy. Projekt trenera Garcii prezentuje się naprawdę obiecująco. Być może właśnie sezon 26/27 będzie początkiem zupełnie nowej Pogoni Szczecin.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *