Wyłoniono zwycięzcę baraży o pierwszą ligę. Zostało nim Podbeskidzie Bielsko-Biała, czyli czwarta drużyna sezonu zasadniczego. „Górale” w meczach barażowych pokonali rezerwy Śląska Wrocław oraz Sandecję Nowy Sącz.
Bielszczanie wracają na zaplecze Ekstraklasy po dwóch latach. Na nim rozegrali dotychczas pięć sezonów, dwa spośród nich zakończyli z awansem.
Podbeskidzie ma za sobą ciężki sezon. Po rundzie jesiennej awans mocno się oddalił. Runda rewanżowa była jednak znacznie lepsza, a dzięki świetnemu finiszowi (sześć zwycięstw i remis w siedmiu ostatnich meczach sezonu zasadniczego) zespół Marcina Włodarskiego awansował do baraży. Co więcej dzięki zajęciu czwartego miejsca, oba mecze mógł rozegrać na swoim stadionie.
Jako pierwsi na „Bielską Twierdzę” przyjechali młodzi piłkarze Śląska II Wrocław. Choć szybko wyszli na prowadzenie, to ostatecznie wyjechali z Bielska-Białej na tarczy. W drugiej połowie Podbeskidzie odwróciło losy rywalizacji, a do siatki dwukrotnie wpisał się Marcin Urynowicz. Mecz z Sandecją przebiegał inaczej. „Górale” szybko wyszli na prowadzenie, które po przerwie potroili.
Podbeskidzie wraca do pierwszej ligi. „Górale” pokonali „Sączersów”
Wspomnianą bramkę na 1:0 zdobył Lucjan Klisiewicz. 24-letni napastnik wykorzystał rzut karny. W drugiej połowie wynik podwyższyli Kamil Sochań i Dalibor Takac.
Dalibor Takac 😍
Po dwóch latach przerwy Podbeskidzie Bielsko-Biała awansowało do @_1liga_ ❗️ pic.twitter.com/62bemlZH4A
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 6, 2026
W 84. minucie bramkę honorową dla „Sączersów” zdobył Daniel Pietraszkiewicz.
Pod kątem statystycznym spotkanie nie miało wyraźnego faworyta. Choć częściej strzelali gospodarze, to goście również kilkukrotnie sprawdzili czujność Konrada Forenca. Pech chciał, że większość z tych prób była nieudana.
„Jesteśmy w bardzo dobrych nastrojach. Wielki szacunek dla zawodników i władz klubu, bo nie każdy zdaje sobie sprawę, że gdy przychodziłem do klubu to głównym celem było utrzymanie. Budżet został uszczuplony o jedną czwartą. Równocześnie podziękowaliśmy kilku zawodnikom, a w ich miejsce ściągnęliśmy kilku innych, na tyle wartościowych, że pozwoliło nam to awansować” – powiedział uradowany Marcin Włodarski.
Spotkanie oglądało z trybun oglądało 9418 kibiców.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz