W Kielcach głośno jest o transferach różnych piłkarzy. Na celowniku „Scyzoryków” mieli znaleźć się m.in. Kamil Jakubczyk oraz Kacper Urbański, jednak żaden z tych ruchów nie został jeszcze sfinalizowany. Tymczasem Korona Kielce po cichu odpaliła prawdziwą transferową petardę, sprowadzając do siebie 27-letniego Czecha, który w poprzednim sezonie był jednym z motorów napędowych Górnika Zabrze.
Mowa o Patrik Hellebrand, który w minionych rozgrywkach błyszczał w barwach Górnik Zabrze. Czech zanotował 33 występy, strzelił 4 bramki i zaliczył 2 asysty. Przez cały sezon wykonywał ogrom pracy w środku pola, będąc jednym z najważniejszych zawodników zespołu.
Nic więc dziwnego, że kibice Górnika mogą zastanawiać się, dlaczego pomocnik zdecydował się opuścić Zabrze i przenieść do Korona Kielce. Dla kieleckiego klubu jest to jednak transfer, który może znacząco podnieść jakość gry w środku pola.
Korona potrzebowała takiego ruchu, aby poprawić nastroje wokół drużyny po wydarzeniach, które w ostatnim czasie wywołują wiele emocji w klubie. Jeśli w zespole pozostanie Tamar Svetlin, kibice mogą doczekać się bardzo mocnej i kreatywnej formacji środkowej.
Znacznie więcej znaków zapytania pojawia się natomiast w defensywie. Władze Korony wciąż pracują nad wzmocnieniami tej formacji, dlatego można spodziewać się, że w najbliższych tygodniach do Kielc trafią kolejni jakościowi zawodnicy.
Transfer Patrika Hellebranda pokazuje, że Korona Kielce nie zamierza jedynie walczyć o spokojne utrzymanie. Klub wysyła wyraźny sygnał rywalom, że chce odegrać w nadchodzącym sezonie znacznie większą rolę.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz