Wrocławski pogrom, czyli historia meczu Polska- Malta z 1981 roku

W listopadzie 1981 roku doszło do meczu rewanżowego z Maltańczykami. Mecz we Wrocławiu miał raczej jednostronny przebieg.

Przed meczem

Od czasu naszej wygranej na Malcie rozegraliśmy 2 mecze z NRD. Pod wodzą nowego szkoleniowca Antoniego Piechniczka pokonaliśmy ich 1:0 u siebie i 3:2 na wyjeździe. Tymi wynikami zapewniliśmy sobie awans na Mundial w Hiszpanii w 1982 roku. Natomiast Maltańczycy oba mecze z Niemcami przegrali: 1:2 u siebie i 1:5 na wyjeździe. Spotkanie Polska- Malta kończyło eliminacje.

Tabela naszej grupy przed tym meczem:

  1. POLSKA              3 mecze                 6 punktów                bramki: 6-2
  2. NRD                     4 mecze                 4 punkty                    bramki: 9-6
  3. Malta                    3 mecze                 0 punktów                bramki: 2-9

Składy

Mecz odbył się 15 listopada 1981 roku we Wrocławiu. Oto składy obu zespołów:

Polacy zagrali w następującym składzie:
GK Piotr Mowlik
DF Stefan Majewski *
DF Władysław Żmuda (kapitan) *
DF Tadeusz Dolny *
DF Jan Jałocha *
MF Waldemar Matysik *
MF Andrzej Buncol *
MF Zbigniew Boniek *
FW Włodzimierz Smolarek
FW Andrzej Iwan
FW Mirosław Okoński *
Trenerem był nadal Polak: Antoni Piechniczek *.Maltańczycy zagrali w następującym składzie:
GK Charles Sciberras *

DF Mario Farrugia *
DF Emmanuel Farrugia
DF Norman Buttigieg
DF John Holland (kapitan)
DF Edwin Farrugia
MF Joseph Xuereb
MF Emmanuel Fabri *
MF Dennis Fenech
FW Ernest Spiteri-Gonzi
FW Raymond Xuereb *
Trenerem był Maltańczyk: Victor Scerri.
Gwiazdką oznaczeni piłkarze, którzy nie grali w Gżirze w 1980 roku.
W meczu pauzował za kartki Marek Dziuba (żółte kartki w wyjazdowych meczach z Maltą i NRD). Paweł Janas był kontuzjowany. Również kontuzję miał maltański bramkarz John Bonello.
Mecz sędziował Szwed: Bo Helen.
Przebieg meczu
Polacy od początku atakowali i szukali gola. W 6 minucie Smolarek dostał piłkę na prawej stronie na 20. metrze maltańskiej połowy na prawo od pola karnego, po przyjęciu 2 metry do przodu podał na prawo na 7. metr do Majewskiego, ten na 6. metrze wbiegł w pole karne i z 4. metra dośrodkował, a na środku na 5. metrze piłka przelobowała Buncola i poszła na lewo od pola bramkowego na 5. metr do Iwana, ten „ze szczupaka” uderzył, piłka poszła na środek na 2. metr, gdzie Buncol uprzedził Sciberrasa, dostawił nogę, a ta przy prawym słupku wpadła do bramki i dzięki golowi Buncola Polacy objęli prowadzenie 1:0. Po zdobyciu prowadzenia Polacy nadal atakowali, ale nie potrafili ugryźć zmasowanej obrony Maltańczyków, którzy się cofnęli na własną połowę. Strzelał Iwan, ale bezskutecznie. Strzelał Smolarek, ale również gola nie było. Z nimi na przemian strzelał Boniek, ale nic to nie dało. Również Okoński próbował bezskutecznie zdobyć gola. Sam Okoński otrzymywał brawa za solowe akcje i dryblingi. Z czasem próbowali swoich strzałów pozostali zawodnicy. Pojedynczy strzał oddał też Żmuda, ale nic to nie dało. Również szczęścia próbował Dolny, ale wynik się nie zmieniał. W 36 minucie po faulu Jałochy sędzia podyktował rzut wolny dla Maltańczyków z 40 metrów od bramki, ale Mario Farrugia posłał ją w stronę naszej bramki, a tę spokojnie złapał Mowlik, co było pierwszym kontaktem z piłką polskiego bramkarza. Po I połowie Polacy prowadzili 1:0. I połowa zdominowana przez Polaków, szybko zdobyty gol chyba za bardzo naszych zawodników uspokoił, bo potem grali wolno, schematycznie i za dużo środkiem, co na broniących się całym zespołem Maltańczyków nie było skuteczne. Dużo strzałów, a tylko 1 gol. Maltańczycy zaś po szybko straconej bramce mocno się cofnęli.
W 47 minucie (40 sekund po rozpoczęciu II połowy) Okoński pobiegł lewą stroną przed pole karne, na około 21. metrze minął Emmanuela Farrugię, na 18. metrze zwodem w lewo minął Hollanda, przeszedł na 16. metr, tam wszedł między 2 Spiteriego- Gonziego i Buttigiega, po czym posłał piłkę w lewo, w lewym narożniku pola bramkowego najszybciej do piłki doszedł Boniek, ten mając przed sobą Sciberrasa i próbującego po prawej stronie zablokować strzał Edwina Farrugię uderzył „z pierwszej” w prawo, piłka odbiła się od dalszego słupka, gdy piłka poszła lekko na lewo od środka, to na 2. metrze piłkę już miał w rękach rzucający się Sciberras, ale temu piłkę z rąk wybił Edwin Farrugia (własny obrońca), piłka poszła na środek na 2. metr do Smolarka, który miał na plecach Emmanuela Farrugię, po lewej leżących Sciberrasa i Edwina Farrugię, a tuż za nimi Spiteriego- Gonziego, a tuż przed sobą na 1. metrze przed pustą bramką jeszcze bodajże Fabriego, a Smolarek w tym zamieszaniu strzałem „z pierwszej” w lewy dolny róg umieścił piłkę w bramce, tym golem Smolarek podwyższył prowadzenie Polski na 2:0.
Długo ten wynik się nie utrzymał. W 48 minucie Polak doszedł z piłką lekko na prawo od środka na 27. metr maltańskiej połowy, stamtąd podał w lewą część pola karnego na 15. metr do Smolarka, ten przyjął piłkę metr do przodu i podał bliżej środka metr do przodu do Iwana, który doszedł do piłki, mimo że był między 2 obrońcami, poszedł lekko w lewo na linię 5. metra, wyszedł na czystą pozycję, ale jego strzał odbił ręką rzucający się pod nogi Sciberras, piłka poszła w prawą część pola bramkowego na 3. metr do Majewskiego, a ten wyskoczył nad stojącego przed nim obrońcę i umieścił piłkę w bramce przy prawym słupku, a obok po lewej stali nie interweniując Sciberras i jeden z obrońców, tym golem Majewski podwyższył wynik na 3:0 dla Polski. W 50 minucie po błyskawicznej akcji Iwan- Okoński- Smolarek- Buncol pewnie interweniował Sciberras. W 52 minucie Sciberras obronił świetny strzał Smolarka. W 53 minucie również Sciberras popisał się kapitalną interwencją po strzale Smolarka. W 56 minucie Emmanuel Farrugia doszedł na 20. metr, czym zmusił do interwencji na przedpolu Mowlika, tę akcję publiczność nagrodziła brawami. W 58 minucie Okoński wywalczył dziewiąty rzut rożny dla Polski.
W 64 minucie Boniek przeszedł lekko na lewo od środka na 25. metr maltańskiej połowy, po czym podał na lewo wciąż przed polem karnym na 20. metr do Okońskiego, ten chwilę po przyjęciu podał na lewo od pola bramkowego na 4. metr z powrotem do Bońka, ten wyprzedził rywali i „z pierwszej” podał do środka, ale lekko na lewo od środka na 4. metrze Maltańczyk nogą wybił piłkę, ta poszła bliżej lewej linii bocznej pola karnego na 1. metr z powrotem do Bońka, ten od razu podał lekko na lewo od środka na 8. metr do bodajże Matysika, ten strzelił „z pierwszej”, ale trafił prosto w stojącego przed nim obrońcę, piłka poszła na prawą stronę przed pole karne na 20. metr do Majewskiego, ten uderzył „z pierwszej”, a piłka poszła w stronę bramki, a jeszcze stojący lekko na prawo od środka na 6. metrze Smolarek dostawił nogę, czym zmienił lot piłki, co zmyliło Sciberrasa, ta przy lewym słupku wpadła do bramki, a Smolarek swoim golem podwyższył prowadzenie Polski na 4:0. 
W 68 minucie Andrzej Pałasz zmienił Matysika, a Dariusz Dziekanowski zmienił Smolarka. Zmiany te wzmocniły nasz atak. W 80 minucie Dziekanowski po rajdzie przeszedł z piłką lewą stroną przed pole karne na 20. metr, tam natrafił na Buttigiega, skręcił w stronę środka, jednocześnie ominął Buttigiega, po dojściu na środek na 19. metr uderzył na prawy słupek po ziemi, mimo rzucającego się Sciberrasa piłka wpadła do bramki, a Dziekanowski swoim golem wynik podwyższył na 5:0 dla Polski.
Polskie ataki wciąż nie osłabły i Polacy nadal szukali goli. W 86 minucie Majewski pobiegł obok pola karnego na 16. metr, tam zatrzymał się, gdy doszedł do rywala, po czym poszedł do przodu w stronę pola karnego na 11. metr, minął Maltańczyka i dośrodkował w pole karne, a tam lekko na lewo od środka na 9. metrze, Boniek uprzedził Mario Farrugię (pozostali stali po prawej i tylko patrzyli) i głową uderzył niezbyt mocno piłkę na prawy słupek, Sciberras nie drgnął, piłka wpadła do bramki i Boniek swoją bramką podwyższył wynik na 6:0 dla Polski. W 90 minucie swoją szansę na zdobycie gola miał Pałasz, ale nie zdołał umieścić piłki w bramce. Więcej bramek nie padło:
Polska- Malta 6:0.
Statystyki:
strzały: 26:0 dla Polaków, strzały celne: 13:0 dla Polaków i rzuty rożne: 13:0 dla Polaków.
Podsumowanie meczu
Polacy rozbili Maltańczyków 6:0 i efektownie zakończyli eliminacje do Mundialu w Hiszpanii 82. Niestety tak jak z meczu z 1980 roku wciąż nie znalazłem filmu z całego meczu i pozostało składnie relacji prasowych w jedną całość. Polaków dominacja w meczu nie podlegała dyskusji, Maltańczycy przyjechali jak najniżej przegrać i do końca I połowy realizowali ten plan. Polacy w I połowie dominowali, mieli sytuacje. Polacy jednak grali za wolno, zbyt schematycznie, za mało skrzydłami, a za dużo środkiem. Polaków uspokoiła szybko zdobyta bramka, gdyż świadomość swojej przewagi ich zdemobilizowała. Również napastnicy w I połowie grali zbyt indywidualnie. Polacy również w I połowie próbowali bezskutecznie sprowokować Maltańczyków, do jakichś ataków, ale ci wiedząc, czym to się skończy, nie dali się. Natomiast Maltańczycy bronili się niemal całą drużyną i odpierali ataki. Jedyny wysunięty Spiteri- Gonzi za wiele sam nie mógł zdziałać, gdyż był za słaby technicznie. Polacy dużo próbowali, a często strzały z dystansu były niecelne. W II połowie Maltańczycy osłabli, a w dodatku szybko stracili 2 bramki i wszystko się posypało. Widać było przez sposób, w jaki padały bramki jak słabi technicznie byli. Dużo niemrawych zachowań. Licznik Polaków zatrzymał się na liczbie 6, co też ucieszyło to z tego powodu, że to był lepszy wynik niż ten NRD- wygrana 5:1. 2 gole zdobył Smolarek, a po 1: Buncol, Majewski, Dziekanowski i Boniek. Głównym bohaterem był Majewski, który poza zdobyciem gola zaliczył asystę przy bramkach Smolarka na 4:0 i Bońka na 6:0 oraz asystę drugiego stopnia przy bramce Buncola na 1:0. Zastanawiano się komu zaliczyć gole na 1:0 i 4:0, gdyż uderzali odpowiednio Iwan i Majewski, ale ze względu na to, że po drodze nogą odbili Buncol i Smolarek, to tym drugim te bramki zaliczyli.
Maltańczycy tylko kilka razy w meczu przekroczyli linię środkową, a bramkarz Mowlik przez 90 minut miał jakieś 5 kontaktów z piłką. U Maltańczyków najlepiej grał Sciberras, który kilka razy ratował swoją drużynę przed stratą gola. Majewski grał bardzo ofensywnie. Na stoperze grający Żmuda i Dolny grali pewnie i zdecydowanie. Pracowity był Jałocha, choć popełniał błędy, po 1 z nich Mowlik musiał interweniować. Słabo grał Matysik, po którym widać było zmęczenie sezonem. Buncol pewnie odbierał piłkę w środku pola. Boniek wydawało się, że mógł lepiej potraktować mecz. Pałasz swoim wejściem wprowadził w szeregi Maltańczyków sporo zamieszania. Udany mecz Okońskiego i Iwana, a Smolarek wyraził jak zwykle dużą chęć do zdobywania goli. Świetny debiut Dziekanowskiego, który strzelił gola po indywidualnej akcji. Zrobił to w wieku 19 lat i 46 dni. Tylko 3 zawodników w historii zrobiło to w młodszym wieku Włodzimierz Lubański, Ernest Willimowski i Mieczysław Balcer (grał w kadrze w latach 1924- 1934). Dziekanowskiego nawet porównywano do Lubańskiego.
Warto zauważyć, że Wrocław dostał organizację meczu ze względu na podgrzewaną murawę, a i tak ta była grząska i rozmokła. Dzięki temu Maltańczycy łatwiej się bronili. Na szczęście ten mecz o niczym już nie decydował, ale fatalnie by było, gdyby od ilości bramek przy takiej murawie miałby decydować się nasz awans.
Kibice podobno byli świetni i ciepło przyjęli obie drużyny. Natomiast sędzia dostawał brawa za swoje aktorskie gestykulacje.
Bramki z meczu:
https://www.youtube.com/watch?v=1FdsRSaujIc&pp=ygURcG9sc2thLU1hbHRhIDE5ODA%3D

Tabela końcowa naszej grupy:

  1. POLSKA              4 mecze                 8 punktów                bramki: 12-2
  2. NRD                     4 mecze                 4 punkty                    bramki: 9-6
  3. Malta                    4 mecze                 0 punktów                bramki: 2-15

Na Mundialu

Polacy pojechali na Mistrzostwa Świata i mimo różnych przeciwności losu (kontuzje, stan wojenny) zajęli 3. miejsce W I rundzie zremisowali po 0:0 z Włochami i z Kamerunem oraz pokonali 5:1 Peru. W II rundzie wygrali 3:0 z Belgią i zremisowali 0:0 z ZSRR. W półfinale przegrali 0:2 z Włochami. W meczu o 3. miejsce pokonaliśmy 3:2 Francję.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *