Pozwolę sobie na chwilę prywaty. Pamiętam to jak dziś — FIFA 19, kariera Bayernem Monachium. Mój pierwszy transfer? Amath Ndiaye Diedhiou. Wówczas skrzydłowy hiszpańskiego Getafe — 21 lat, 90 tempa. Marzenie. Dziś, gdy FIFA nie nazywa się już nawet FIFA, a trenerem Bayernu jest Vincent Kompany, ten sam Ndiaye jest o krok od przenosin do beniaminka Ekstraklasy. Niesamowite.
Jak ustalił Mateusz Borek, rozmowy w sprawie transferu czterokrotnego reprezentanta Senegalu są na bardzo zaawansowanym etapie. Po zakontraktowaniu trzykrotnego mistrza Polski Antonio Milića oraz prawdopodobnym sprowadzeniu powracającego do Ekstraklasy Mateusza Wieteski kolejnym celem Sławomira Peszki i Wojciecha Kwietnia ma być właśnie obecny zawodnik drugoligowego Realu Valladolid, którego umowa obowiązuje do czerwca przyszłego roku.
Wcześniej 30-latek zdołał rozegrać 134 spotkania na boiskach La Liga, w których strzelił 6 goli i zanotował 8 asyst. W 2014 roku, jako 18-latek, trafił do Atlético Madryt, jednak nie udało mu się zadebiutować w pierwszej drużynie. Z klubem ze stolicy Hiszpanii Ndiaye pożegnał się w 2017 roku, pozostając jednak w lidze – za 3 miliony euro przeniósł się do Getafe prowadzonego przez José Bordalasa. Od tamtego czasu zdołał jeszcze rozgrać ponad 100 występów w Mallorce, kończąc ostatecznie w wspomnianym Valladolid.
Kwota, jaką Wieczysta najprawdopodobniej będzie musiała zapłacić za Senegalczyka, wynosi 200 tysięcy euro, co w przeliczeniu daje około 865 tysięcy złotych.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz