Górnik Zabrze w ostatnim meczu 21 kolejki ekstraklasy zmierzył się na wyjeździe z Bruk Bet Termaliką Nieciecza. Niespodziewanie, „Słonie” urwały punkty faworyzowanemu gościowi, dzięki czemu zrównują się z Legią Warszawą pod względem liczby punktów. W spotkaniu nie brakowało kontrowersji
Górnik Zabrze nie wykorzystał potknięcia Jagiellonii Białystok w Krakowie. Zespół Michala Gasparika mógł zrównać się punktami z liderem, ale zaledwie zremisował z ostatnią w tabeli Bruk-Betem Termaliką. Wynik 1:1 nie cieszy w pełni żadnej ze stron.
Mecz zaczął się od małego trzęsienia ziemii. W 2 minucie spotkania Igor Strzałek fantastycznym podaniem górą uruchomił Morgana Fassbendera, który choć na raty to pokonał Marcela Łubika i niespodziewanie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.
Błyskawiczne otwarcie wyniku w Niecieczy! Morgan Fassbender daje prowadzenie gospodarzom 💪
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4SfRP pic.twitter.com/oRz019TX7k
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 16, 2026
Później grę praktycznie w całości prowadziła ekipa przyjezdnych. Górnik zdecydowanie dłużej utrzymywał się przy piłce, ale nie stwarzał żadnych konkretnych zagrożeń dla bramki bronionej przez dobrze sprawującego się w tym meczu Adriena Chovana.
Skapitulował on tylko raz, po strzale swojego własnego obrońcy. W 40 minucie Lukas Sadilek zagrał piłkę wzdłuż bramki beniaminka, a ta niefortunnie odbiła się od nogi Arkadiusza Kasperkiewicza i wpadła do bramki.
Górnik wyrównuje! Arkadiusz Kasperkiewicz wpakował piłkę do własnej siatki 😱
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4SfRP pic.twitter.com/zZUDqw6wio
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 16, 2026
W drugiej połowie nie działo się już tyle co w pierwszej odsłonie. Termalika była skupiona na utrzymaniu wyniku, a Górnik nie znajdował sposobu na przebicie muru obronnego przeciwnika. Jedyną akcją z tej części spotkania, która podniosła ciśnienie kibicom zgromadzonym na stadionie w Nieciecza była sytuacja z 78. minuty, sędzia Paweł Malec podyktował rzut karny po faulu Wojciecha Jakubika na Jarosławie Kubickim. Wydawało się, że goście będą mieć fantastyczną okazję, by wyjść na upragnione prowadzenie, ale po analizie VAR sędzia odwołał swoją decyzję, co wywołało w sieci duże poruszenie. Po powtórkach z różnych kamer wydaje się jednak, że arbiter wraz z wozem VAR podjęli prawidłową decyzję.
– Kontakt był, ale zbyt słaby – poinformował reporter Canal+, który usłyszał taką argumentację od sędziego technicznego.
Górnik po tym meczu traci już 2 punkty do liderującej Jagielloni, przy czym ekipa Dumy Podlasia ma jeden mecz rozegrany mniej. „Słonie” natomiast zrównali się punktami z Legią i dalej są w grze o utrzymanie w lidze. W następnej kolejce beniaminek z Niecieczy zmierzy się na wyjeździe z Rakowem Częstochowa, a wicelider z Zabrza na własnym stadionie podejmie słabo radzącą sobie w tym sezonie ekipę Pogoni Szczecin
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz